Juniorzy Karkonoszy odprawili z kwitkiem faworyta

Bardzo udanie zadebiutował w roli trenera juniorów starszych Karkonoszy Jelenia Góra Paweł Nejman. Jego zespół w niedzielę pokonał przy Lubańskiej WKS Śląsk Wrocław 4-2 i zasłużenie sięgnął po komplet punktów.
Wynik bezbramkowy w tym spotkaniu utrzymywał się do 43-ej minuty. Wtedy to Paweł Pytel zainicjował składną akcję Karkonoszy, którą skutecznie sfinalizował Robert Lekszycki. Dwie minuty po przerwie było już 2-0, tym razem Pytel dośrodkował z rzutu rożnego, a Łukasz Wierzbicki celną główką nie dał szans na obronę Kacprowi Grabcowi. W 51-ej minucie było po meczu, ponownie na listę strzelców wpisał się Wierzbicki. Gol zdobyty z ponad 20 metrów był przedniej urody. Kwadrans przed końcem biało - niebiescy przeprowadzili błyskawiczną kontrę, po której na listę strzelców wpisał się Damian Kucharczyk.
Wysokie prowadzenie niestety miało też negatywne skutki, bo w naszym zespole nastąpiło rozprężenie, co dwa razy wykorzystali goście. W 79-ej minucie Dawid Klimek sfaulował rywala we własnej 16-tce i Kamil Stanisławski trafił z rzutu karnego, a pięć minut przed końcem drugiego gola wrocławianom zapewnił Sebastian Piotrowski.
- Bardzo dziękuję moim piłkarzom za wolę walki i zaangażowanie. Cieszy mnie również realizacja na boisku planów i założeń, o których rozmawialiśmy przed meczem. Oczywiście nie wszystkich, bo są rzeczy wymagające omówienia w najbliższym czasie. Mam tu na myśli końcówkę mecz i rozluźnienie, które nie miało prawa się pojawić - powiedział po meczu Paweł Nejman.

KSK: Kosiński - Górski (71' Czernik), Dawid Klimek, Krawiec (85' Mężyk), Kucharczyk, Lekszycki, Pytel, Szlufik, Szukiel, Wierzbicki, Zaleszczyk (80' Maran).
WKS: Grabiec - Fiks (70' Mikuś), Fryczkowski (55' Młynarczyk), Klimczak (70' Piotrowski), Moskwa, Możdrzech, Niedziałkowski (65' Zbryk), Pikulicki (55' Tomala), Puchała, Ryl, Stanisławek.

Piotr Kuban