Piast przyjechał do Kowar bez strojów, a wyjechał bez punktów

Gospodarze byli faworytem meczu i nie zawiedli. W 17. min dośrodkowanie Krupy zamknął Baszak i strzałem głową z 5m zdobył swojego premierowego gola w czwartej lidze. - Dominowaliśmy i tworzyliśmy kolejne sytuacje. Mogliśmy prowadzić dużo wyżej - powiedział Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii. W jednej z sytuacji Gasińskiego po strzale Krupy uratował słupek. Kolejne bramki padły po przerwie. W 54. min z rzutu wolnego dośrodkował Chajewski, a piłkę szczupakiem do siatki wpakował Gałach. W 78. min wynik ustalił Szujewski, który zamknął dośrodkowanie Chajewskiego z rzutu rożnego. - Z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Chłopcy z Nowej Rudy zostawili na boisku masę zdrowia. Grali ambitnie, ale piłkarsko byli słabsi od nas - relacjonował Tomasz Dudziak. Dodajmy, że goście przyjechali do Kowar bez... sportowych garniturów. Na szczęście gospodarze mieli dodatkowy komplet i udostępnili go swoim rywalom. - Rzeczywiście przez nieporozumienie stroje zostały w domu. Jestem przekonany, że taki problem z pewnością długo się nie powtórzy - przyznał Karol Ulatowski, asystent trenera Piasta.

OLIMPIA KOWARY - PIAST ZPAS NOWA RUDA 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Baszak (17), 2:0 Gałach (54), 3:0 Szujewski (78). Żółta kartka: Chajewski. Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Paweł Gurban i Paweł Pęczkowski (Legnica). Widzów: 350.

OLIMPIA: Kazakov - Malarowski, Smoczyk, Bębenek, Chajewski, Stocki (68 Han), Szujewski, Kędzierski, Gałach (82 Omeljanienko), Baszak, Krupa (64 Gargas).

PIAST ZPAS: Gasiński - Osicki, Polak, Lis, Konowalczyk, Sekuła (80 K. Stasiński), Wojtal, Kęska, Tracz, D. Stasiński (70 Cebulski), Bagiński (60 Bolisęga).

(GB)