Zakalec zamiast hitu w Miłkowie

Niewiele emocji przyniosło kibicom w Miłkowie spotkanie Energobestu z KS Maciejowa. Obu drużynom zabrakło werwy i zdecydowania, a fani obu drużyn wracali do domów nie zobaczywszy nawet jednego gola.
W Miłkowie zabrakło też żółtych kartek, co w sumie nie jest oczywiście złym zjawiskiem, jednak daje sygnał, iż z boiska wiało nudą. - To prawda mecz nie był porywającym widowiskiem i nie brakowało w nim gry bezkontaktowej. Zdobyliśmy bramkę w drugiej połowie po akcji Łukasza Bartoszewicza, ale arbiter jej nie uznał. Poza tą akcją w ofensywie brakowało nam argumentów. Lepiej wyglądali goście, którzy mieli ze trzy okazje, głównie przed szansą na zdobycie gola stawał Jakub Hofman. Patrząc na przebieg spotkania, akceptujemy ten jeden punkt - powiedział po meczu Jan Szaciłło, trener Energobestu.

ENERGOBEST: Szaciłło - Bałkun, Bartoszewicz, Bratek, Bukowski, Mrozik, Przybysz (30' Bińczyk), Skowron, Stelmach, Szymczyk, Wawrzyniak.
KSM: Jeros - Gdeczyk, Janas (70' Winiarski), Janaszkiewicz, Lambert, Mendelski (46' Hofman), Mróz, Skalany, Sławski, Wieczorkiewicz, Wrotecki.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban