Olimpia podniosła się po przerwie
Gospodarze przeciw faworyzowanej Olimpii rozegrali najlepsze spotkanie w sezonie. Ekipa trenera Romualda Kujawy po 30 min gry prowadzili 2:0 po trafieniach Wojciechowskiego i Rodaka. Zapachniało sensacją. Do tej jednak nie doszło. Jeszcze w pierwszej połowie kontakt z rywalem zapewnił swojej drużynie Szujewski. Po zmianie stron gospodarze długo i dzielnie odpierali ataki rywali. Trener Aleksiej Tiereszczenko starał się wpłynąć na grę swojego zespołu i dokonywał zmian. Jedna z nich była szczególnie trafna. Mowa o wprowadzeniu na boisko szybkiego Gargasa. Piłkarz rozruszał grę swojej drużyny, a w 70. min sam doprowadził do remisu. Tuż przed końcem był natomiast faulowany w polu karnym, ale dobrze czytający grę arbiter wstrzymał się z użyciem gwizdka, gdyż piłka dotarła do Zatylnego i ten odwrócił wynik. - Rozegraliśmy w Bolesławcu słabe spotkanie. Rywale stworzyli sobie praktycznie tylko dwie sytuacje bramkowe i obie wykorzystali. Cieszymy się, że mimo kiepskiego dnia zdołaliśmy odwrócić losy spotkania. Takie też trzeba umieć wygrać - powiedział Lesław Skowron, kierownik Olimpii.
BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC - OLIMPIA KOWARY 2:3 (2:1)
Bramki: 1:0 Wojciechowski (10), 2:0 Rodak (30), 2:1 Szujewski (43), 2:2 Gargas (70), 2:3 Zatylny (88).
Sędziowali: Adam Karasewicz jako główny oraz Mariusz Jasina i Rafał Świerczek (Wrocław).
Widzów: 150.
BKS BOBRZANIE: Bochnia - Borzymek, Rodak, Zapiór, Janicki, Brożyna (46 Kliwak), Dzięgleski, Długosz, Graczyk, Wojciechowski, Ohagwu (86 Furmanek).
OLIMPIA: Kazakov - Kraiński, Smoczyk, Nowiński, Chajewski, Baszak, Gałach (60 Zatylny), Szujewski, Bębenek (46 Stocki), Krupa (50 Gargas), Kędzierski (75 Omeljanenko).
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży