Demolka kowarskiej Olimpii w Sadach

Wynik jest sporą niespodzianką. Olimpia jest bowiem jednym z kandydatów do awansu i do Sadów przyjechała po zwycięstwo. Przy stanie 1:1 w 40 min. Kosek strzelił do siatki, lecz arbiter dopatrzył się nieczystego zagrania u zawodnika Olimpii i gola nie uznał. W odpowiedzi w 45 min. z rzutu karnego bramkę strzelił Fąka i miejscowi do szatni schodzili z jedno bramkową zaliczką. Po zmianie stron kowarzanie rzucili się do odrabiania strat, lecz grali chaotycznie i często nadziewali się na zabójcze kontry piłkarzy z Sadów.



SPÓJNIA SADY - OLIMPIA KOWARY

Bramki: 1:0 11' A. Drochomirecki, 1:1 33' Szujewski (k), 2:1 45' Fąka (k), 3:1 48' A. Drochomirecki, 4:1 68' Dela, 4:2 70' Jacak, 5:2 81' Dela, 6:2 85' A. Drochomirecki.

SPÓJNIA: Krynicki, K. Laskowski, Rajca, Bartush, Dąbrowski (77' A. Kawiński), A. Drochomirecki, B. Drochomirecki, Fąka, Łakoniak, Dela.
OLIMPIA: Bieżuński - Maciejski, Janiak, Łyczek, P. Hogbarski, Szczurek, Szujewski, J. Hogbarski ( 46' Jacak), Kosek (46' Sura), Orłowski, Kolasa.

Bero
foto: Wojciech Gontarz