Skromna wygrana Nysy z GKS-em
- Nasza wygrana była zasłużona, ale nie przyszła nam łatwo. Goście byli bardzo niebezpieczni jeśli chodzi o grę z kontry - ocenił Stanisław Wojtczak, kierownik Nysy. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy wyszli na prowadzenie już w 5. min po strzale Biały. Kilka chwil później wyrównał Borowy. Jeszcze przed przerwą rezultat odwrócił Jaworski. W drugiej połowie raciborowiczanie mogli wyrównać, ale nie wykorzystali szybko wyprowadzonego kontrataku. Akcję finalizował Juszczak, ale nie trafił do pustej bramki. Bramkarza GKS z kolei dwukrotnie ratował słupek po strzałach rezerwowego Bystryka. - Nasza gra nie wygląda źle co mogłyby sugerować wyniki. Zdarzają nam się jednak proste błędy. Musimy pracować aby było ich jak najmniej - powiedział Mirosław Różycki, który mecz musiał oglądać z wysokości trybun. Piłkarz GKS w poprzednim meczu z Orlikami doznał groźnej kontuzji i w najgorszym scenariuszu nie zagra już do końca jesieni. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
NYSA - RACIBOROWICE 2:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Biały (5), 1:1 Borowy (7), 2:1 Jaworski (30).
Sędziował: Szymon Sztukowski.
Widzów: 150.
NYSA: Chochel (46 Nafalski) - Kościuk, Wójcik (67 Myczkowski), Jaworski (80 Łuszczyk), S. Monik, G. Monik, Pacak (65 Aftyka), Komarzyniec (75 Witowski), Borowy, Czajkowski, Piechno (46 Bystryk).
RACIBOROWICE: Wydysz - Dul, Karpowicz, Świca, Zielonka, Woźniak (60 Korczowski), Juszczak, Bączkiewicz (65 Poczta), Popek (75 Kijowski), Biały, Szaja.
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży