Lechia nadal bez straty punktu

Czwarte zwycięstwo z rzędu odnieśli dzisiaj piłkarze Lechii Piechowice. Zespół trenera Marcina Ramskiego nie zachwyca, ale konsekwentnie gromadzi punkty. Przekonali się o tym Czarni Przedwojów.
Już w piątej minucie gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Dominik Pietrzykowski zgrał piłkę głową do Sergiusza Pogorzały, a ten również uderzając futbolówkę głową przelobował wychodzącego z bramki golkipera gości. Przyjezdni nie zamierzali w Piechowicach tylko się bronić i po jednej z akcji Wasilewski trafił piłką w słupek bramki Lechii, a w 24-ej minucie było już 1-1. Piłkę wyrzuconą z autu przejął Doliński i z pięciu metrów pokonał Śmiecha. W odpowiedzi bliski zdobycia gola był Lewandowski, jednak obrońca Czarnych zdołała wybić piłkę tuż przed linią bramkową. Swój cel miejscowi osiągnęli w 45-ej minucie. Dośrodkował Pogorzała, a Nosal z bliska wpakował piłkę do sieci.
Po zmianie stron więcej do powiedzenia mieli piechowiczanie, jednak szwankowała skuteczność. Świetnych okazji do podwyższenia prowadzenia nie wykorzystali m.in. bracia Radosław i Wojciech Paradowscy oraz Pietrzykowski. Mogło to się zemścić na Lechii, bo w 88-ej Śmiech końcami palców musiał ratować swój zespół przed utratą gola po główce Wojciecha Migacza i co za tym idzie dwóch punktów. Ostatecznie gospodarze wygrali 2-1.

LECHIA: Śmiech - Lewandowski, Mackiewicz, Szalej, Misiura, Pogorzała (65' W. Paradowski), Sobolewski (58' R. Paradowski), Morański (85' Kowalski - Ciepiela), Myjak, Nosal (75' Kwiatkowski), Pietrzykowski.
CZARNI: M. Stepko - Wasilewski, Kisiel, S. Stepko, Sondej, P. Migacz, Kwaśniewski, Nieradko, Micyk (46' Kawerski), Kurek (75' W. Migacz), Doliński.

Piotr Kuban
foto: FLH