Olimpia w Żarowie lepsza o klasę
Z dobrej strony pokazali się dzisiaj w Żarowie piłkarze Olimpii Kowary, wygrywając ze Zjednoczonymi 4-0. Miejscowi piłkarze zagrali bardzo ambitnie, jednak było to zdecydowanie za mało na biało - zielonych, którzy w tym spotkaniu byli po prostu o klasę lepsi.
Wynik meczu już w drugiej minucie uderzeniem piłki głową mógł otworzyć Adrian Nowiński, ale czujny w bramce był Marcin Hruszowiec. Pięć minut później bramkarz gospodarzy wygrał pojedynek z Mateuszem Baszakiem, którego w bój wypuścił sprytnym podaniem Sebastian Szujewski. W 12-ej minucie Hruszowiec skapitulował. Z rzutu rożnego zacentrował Damian Chajewski, a przytomnością umysłu w zamieszaniu podbramkowym wykazał się Mateusz Han.
Ostatni kwadrans pierwszej połowy to istne oblężenie bramki Zjednoczonych. Kowarzanie zamknęli rywali niemal w hokejowym zamku i seryjnie wykonywali stałe fragmenty gry. Robili to dobrze, a drugiej bramki żarowianie nie stracili tylko dzięki Hruszowcowi, który fenomenalnie obronił główkę Baszaka oraz uderzenia Szujewskiego i ponownie Baszaka. Do przerwy 0-1.
Pierwszy kwadrans po zmianie stron to nieciekawe widowisko. Zjednoczeni próbowali wejść do gry, ale nie mieli argumentów aby poważnie zagrozić bramce Olimpii. Jej zawodnicy natomiast z minuty na minutę zbliżali się do osiągnięcia celu jakim był drugi gol. W 67-ej minucie szybkim rajdem popisał się wprowadzony w drugiej połowie Marcin Krupa. Jeden z rywali przewrócił go kilka metrów przed polem karnym żarowian. Po chwili stały fragment gry przyniósł gościom bramkę, a zdobył ją Nowiński, który popisał się celną główką tuż przy słupku. W tym jedynym wypadku nie popisał się żarowski golkiper, bo krył właśnie ten róg gdzie wpadła piłka.
Końcówka meczu to całkowita dominacja podopiecznych trenera Aleksieja Tiereszczenki. Zmęczeni i podłamani wynikiem gracze Zjednoczonych całkowicie się odkryli, co skutkowało niebezpiecznymi kontrami Olimpii. Większości z nich przyjezdni nie zdołali wykorzystać, ale dwa razy piłka znalazła drogę do sieci. W 88-ej minucie zimną krew zachował Krupa, a w doliczonym czasie gry aktywny tego dnia Daniel Gałach ofiarnym szczupakiem wpakował futbolówkę do bramki.
Po dwóch meczach kowarzanie mają komplet punktów i zajmują w tabeli IV ligi dolnośląskiej drugie miejsce za Sokołem Wielka Lipa. Co ważne dla kibiców Olimpii, ich zespół demonstruje ofensywny futbol i potrafi zdominować rywala do tego stopnia, że w klubie nadal zastanawiają się jakie umiejętności ma sprowadzony do Kowar bramkarz Piotr Bursacki, bo zarówno w Bielawie jak i teraz w Żarowie był praktycznie bezrobotny.
ZJEDNOCZENI ŻARÓW - OLIMPIA KOWARY 0-4 (0-1)
Bramki: 0-1 Han 12', 0-2 Nowiński 67', 0-3 Krupa 88', 0-4 Gałach 90'+2'.
Żółte kartki: Goździejewski, Drąg oraz Nowiński, Han, Omeljanenko, Krupa.
Sędziowali: Radosław Kasprzyk jako główny oraz Patryk Ogrodnik i Dawid Krawiec.
Widzów: 250.
ZJEDNOCZENI: Hruszowiec - Kczmarczyk, Bielski, Drąg, Chłopek, Czoch, Kołodziej, Goździejewski, Dubicki, Jernutowski, Kloc.
OLIMPIA: Bursacki - Malarowski, Smoczyk, Han, Nowiński, Chajewski, Omeljanenko, Bębenek, Szujewski, Baszak, Gałach.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży