Łużyce minimalnie pokonały Piasta
Pierwsza połowa należała do gospodarzy. Piłkarze Łużyc byli aktywni i mieli pomysł na grę. Efekty tego mogły już przyjść w pierwszej minucie, ale wówczas gospodarzom zabrakło szczęścia. Później bliski powodzenia był Macioszczyk, ale na wysokości zadania stanął Mikulski. Bramkarz gości skapitulował jednak w 17. min. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Gawroniuka do piłki doszedł Rogalski i mimo interwencji Banasia zdołał wpakować ją do siatki. Piłkarze z Dziwiszowa na czele z trenerem Dariuszem Michałkiem byli zdania, że gracz Łużyc znajdował się na pozycji spalonej i bramka nie powinna zostać uznana. Mecz toczył się jednak dalej. Gospodarze stwarzali sobie kolejne okazje. W jednej z nich Gawroniuk dobił do siatki strzał Młynarskiego, ale tym razem asystent zasygnalizował pozycję spaloną gracza z Lubania. W drugiej części obraz gry uległ zmianie, gdyż inicjatywę zaczął przejmować Piast, w składzie którego w przerwie doszło do kilku zmian. Dziwiszowianie posiadali przewagę w polu, ale poza kilkoma zawirowaniami pod bramką Kukiełki wiele z tego nie wynikało. Gospodarze z kolei strzelali z dystansu. Za każdym razem jednak Mikulski pewnie chwytał piłkę. Im bliżej było końca meczu tym goście coraz bardziej ryzykowali. Mogło się to zemścić w końcówce, lecz Kościecha mając przed sobą tylko bramkarza gości strzelił obok bramki. W trudniejszej sytuacji chwilę później obok słupka uderzał także Grygo. - Szkoda straconego gola, który w naszej ocenie nie powinien zostać uznany. Takie sytuacje zdarzają się też jednak na wyższym poziomie. Arbiter to też człowiek i ma prawo do pomyłki. Z drugiej strony mogliśmy lepiej zagrać w pierwszej połowie. Druga była już inna. Latem w zespole nastąpiło sporo zmian. Cały czas się zgrywamy i dlatego jestem zadowolony, że w drugiej części potrafiliśmy przejąć inicjatywę. Łużycom trzeba oddać, że w końcówce mogły nas skontrować. W rewanżu na wiosnę postaramy się odegrać. Tymczasem skupiamy się już na najbliższym meczu - podsumował Dariusz Michałek, trener Piasta.
ŁUŻYCE - PIAST 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Rogalski (17). Żółte kartki: Dudek, Banaś. Sędziował: Adam Trudziński. Widzów: 150.
ŁUŻYCE: Kukiełka - Łotecki, Cieślak, Sudnik, Rogalski, Jakimowicz, Macioszczyk (65 Fereniec), Gawroniuk (82 Bielak), Młynarski (65 Piaśnik), Kościecha (86 Sitek), Bojdziński (78 Grygo).
DZIWISZÓW: Mikulski - Denis (46 Matuszewski), Podobiński (46 Turczyk), Dudek, Woźniczka, Kik (55 Marek), Saniuk (46 Marek), Banaś, Zyner, Badran, Charko (65 Rzepecki).
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży