Karkonosze i Piast przegrały z murawą...

Nie doszedł do skutku dzisiejszy mecz pomiędzy Karkonoszami Jelenia Góra i Piastem Żmigród. Przeszkodą jak zawsze w takich sytuacjach był stan murawy na stadionie przy Złotniczej, który uniemożliwił normalne rozegranie spotkania piłkarskiego.
Na godzinę przed rozpoczęciem pojedynku nad naszym miastem rozpętała się burza. Nie da się ukryć, że przez pół godziny lało ostro i było to coś więcej niż normalne opady deszczu. Na skutek tego zjawiska atmosferycznego stadion przy Złotniczej zamienił się w olbrzymie bajoro. Można nawet zaryzykować twierdzenie, iż po przebudowie tak zalany jeszcze nie był. Nie zmienia to faktu, że o 16:30 pogoda była już bez zarzutu i na obiekcie posiadający sprawny drenaż oraz system kanalizacji, woda powinna w pół godziny zniknąć, co pozwoliłoby sędziemu rozpocząć zawody...
Tak się nie stało i tuż przed 17-tą trójka sędziowska wraz z obserwatorem dokonała oględzin murawy. Ponieważ prezes KSK Tomasz Kowalczyk zapowiedział, że w drodze na stadion jest Straż Pożarna, arbiter dał organizatorom spotkania godzinę na doprowadzenie murawy do stanu używalności. Niestety, wypompowanie przez strażaków wody ze studni i zbiorników retencyjnych dało niewiele, więc decyzja mogła być tylko jedna, mecz odbędzie się w innym terminie. Zawiedzenie byli wszyscy, zwłaszcza goście, którzy musieli wracać w daleką podróż do Żmigrodu. Oni widzieli całe wydarzenie nieco inaczej niż sędziowie i przedstawiciele Karkonoszy, bo kierownik zespołu Piasta domagał się wpisów do sędziowskiego protokołu, iż boisko można było dopuścić do rozegrania spotkania, a gospodarze nic nie zrobili aby poprawić jego stan po przejściu burzy nad Jelenią Górą... Odpuścimy sobie komentowanie tego zachowania, w zamian zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć i indywidualnej oceny czy stadion przy Złotniczej 12 rzeczywiście w sobotę nadawał się na arenę meczu piłki nożnej...

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban