Olimpia wygrała w Bielawie

Mecz świetnie rozpoczął się dla gości. Już w 5. min Chajewski wstrzelił piłkę w pole karne z rzutu wolnego, dopadł do niej Zatylny i po chwili wpakował do siatki. Później Olimpia kontrolowała wydarzenia na boisku. Spokój w ekipie z Kowar zburzyła ostatnia sytuacja pierwszej części. Wówczas asystent po zagraniu z głębi pola podniósł chorągiewkę sygnalizując pozycję spaloną. Arbiter główny nakazał jednak grać dalej i Szuszwalak doprowadził do wyrównania. - Można powiedzieć, że nasi przeciwnicy doprowadzili do remisu w kontrowersyjnych okolicznościach - zauważył Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii. W drugiej części Olimpia grała jednak konsekwentnie i szła jak po swoje. W 58. min Chajewski ponownie z rzutu wolnego dograł do Zatylnego i goście znów prowadzili. Chwilę później gospodarze grali w osłabieniu, bo drugą żółtą kartkę zobaczył opuścić Szuszwalak. - Uważamy, że druga żółta kartka była pokazana dla naszego zawodnika niesłusznie i będziemy się od niej odwoływać. Jeśli chodzi o mecz Olimpia wygrała zasłużenie. W związku z przebudową drużyny mamy sporo do poprawy. Czas powinien pracować na naszą korzyść - powiedział Zbigniew Mika, kierownik Bielawianka. W końcówce rezultat ustalił Gałach, który zamknął dośrodkowanie Baszaka.

BIELAWIANKA BIELAWA - OLIMPIA KOWARY 1:3 (1:1)

Bramki: 0:1 Zatylny (5), 1:1 Szuszwalak (45+2), 1:2 Zatylny (58), 1:3 Gałach (90).
Czerwona kartka: Szuszwalak (Bielawianka, 60 - za dwie żółte).
Żółte karki: Szuszwalak, Morasz oraz Baszak, D. Malarowski.
Sędziowali: Hubert Sarżyński jako główny oraz Damian Mielczarek i Adrian Mazgaj (Wrocław).
Widzów: 150.

BIELAWIANKA: Majewski - Łaski, Morasz, Chrapek, Tyc, Szydłowski, Jasiński, Chmielewski (67 Mroczek), Lechocki, Szuszwalak, Chęciński.
OLIMPIA: Bursacki - D. Malarowski, Smoczyk, Nowiński, Chajewski, Bębenek, Szujewski (60 Han), Gałach (90 Kędzierski), Omeljanenko (65 Krupa), Zatylny, Baszak.

(GB)