Granica wraca z Ząbkowic Śląskich bez punktów
Inauguracja w Ząbkowicach Śląskich potoczyła się po myśli gospodarzy. Orzeł dość szybko objął prowadzenie po akcji Kuriaty i Skubisza. Ten pierwszy dograł piłkę do Skubisza, który nie miał kłopotów z pokonaniem Gawlika. Szybko po zmianie stron wynik meczu ustalił Kuriata, któremu za akcję bramkową z pierwszej połowy udanym podaniem zrewanżował się Skubisz. - W mojej ocenie wygraliśmy zasłużenie, mimo że nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu okazji bramkowych - ocenił Łukasz Czekaj, wiceprezes Orła. - Nie był to piękny mecz w naszym wykonaniu. Miałem świadomość, że nasza gra może nie wyglądać tak jakbym mógł sobie tego życzyć. Potrzeba nam czasu na zgranie. Jedynie pierwsze 20 minut pod każdym względem było na tak. Dość łatwo i szybko strzeliliśmy gola i chyba pomyśleliśmy, że wszystko pójdzie już z górki. Tak się nie stało, bo w nasze poczynania wkradła się samowolka. Najważniejsze, że mamy pierwsze punkty i możemy skupiać się na kolejnych spotkaniach. Każde z nich będzie trudne - dodał Arkadiusz Albrecht, trener zespołu z Ząbkowic Śląskich. - Szkoda, że przytrafiły nam się dwa proste błędy. Mogliśmy się ich ustrzec. Z gry było na równo - ocenił Ireneusz Słomiak, trener Granicy.
ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE - GRANICA BOGATYNIA 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Skubisz (12), 2:0 Kuriata (48). Żółte karki: Skubisz oraz Iwanicki. Sędziowali: Mateusz Maj jako główny oraz Krzysztof Musiałowski i Krzysztof Kędzierski (Wrocław). Widzów: 150.
ORZEŁ: Pukacz - Majewski (85 Fudali), Górski, Śleziak, Okrojek, Łużny (55 Radziszewski), Czachor (55 Gliński), Szydziak, Kuska, Skubisz (49 Olejarnik), Kuriata (80 Drańczuk).
GRANICA: Gawlik - Mikulski, Szydło, Sawczuk, Słomiak, Więckiewicz, Sochacki, Gmyrek (62 Achciński), Mokijewski, Iwanicki, Fularz.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży