Olimpia zremisowała w ostatnim sparingu

Nienajlepiej zaprezentowali się w ostatnim sparingu piłkarze kowarskiej Olimpii. Zespół trenera Aleksieja Tiereszczenki pokazał kwadrans dobrej gry w pierwszej połowie i jak się okazało było to za mała, żeby pokonać Górnika Złotoryja, przedstawiciela legnickiej ligi okręgowej.
Złotryjanie dosyć odważnie rozpoczęli spotkania. Nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i efekt tego przyszedł w 12-ej minucie, gdy Karol Nowosielski pokonał Denysa Chesanovskyego. Gol ten przebudził biało - zielonych i szybko pod bramką Górnika zrobiło się gorąco. Rafał Golba miał mnóstwo pracy, ale wywiązywał się z niej bardzo dobrze. Skapitulował dopiero w 22-ej minucie po znakomitej składnej akcji gości, na raty wykończył ją Daniel Gałach. Remis 1-1 utrzymał się do przerwy, choć w 30-ej minucie jedna z niewielu w tym okresie akcji ofensywnych Górnika mogła zakończyć się trafieniem Pawła Sułka.
W II połowie tempo gry siadło. Pierwsi z marazmu wydostali się miejscowi. W 60-ej minucie dośrodkował Marcin Bigos, a Sułek ładną główką pokonał Ukraińca. W 70-ej minucie groźnie z dystansu uderzał Mateusz Zatylny. W 80-ej minucie Edgars Omeljanenko sprytnie znalazł Gałacha, a ten po raz drugi poradził sobie z Golbą. Nie bez trudu dodajmy, bo bramkarz Górnika naprawdę miał swój dzień. W końcówce kowarzanie powinni rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, ale Gałach i Maciej Udod nie byli wystarczająco precyzyjni.

OLIMPIA: Chesanovsky - Smoczyk, Nowiński, D. Malarowski, Zieliński, Omeljanenko, Han, Bębenek, Zatylny, Baszak, Gałach. Rezerwowi: Wojciechowski, Szeliga, Szaraniec, Chajewski, Udod.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban