Złodzieje z Kamiennej Góry okradli juniorów Karkonoszy!
Do skandalicznych zajść doszło dzisiaj na stadionie przy ulicy Lubańskiej w związku z meczami juniorów Karkonoszy Jelenia Góra i Olimpii Kamienna Góra. W trakcie meczu juniorów starszych doszło do bijatyki wywołanej prowokacją kamiennogórzan, a po meczu juniorów młodszych okazało się, że jeleniogórzanie zostali okradnięci z telefonów komórkowych i portfeli przez swoich boiskowych adwersarzy.
Mecz juniorów starszych rozpoczął się po myśli naszego zespołu. Jeleniogórzanie jako pierwsi objęli prowadzenie po strzale Marcina Krupy. Olimpia dosyć szybko odpowiedziała golem wyrównującym, jednak jeszcze przed przerwą Krupa ponownie wyprowadził biało-niebieskich na prowadzenie.
Po przerwie gra była nerwowa, a wiele decyzji sędziego było kontrowersyjnych. Steki przekleństw leciały z ławki rezerwowych kamiennogórzan. Sztab szkoleniowy tego zespołu wymuszał krzykami wiele decyzji sędziego, który zupełnie nie radził sobie z sytuacją na boisku.
W II połowie padł tylko jeden gol, strzelił go ponownie Marcin Krupa, kompletując tym samym hat-trick. Nie mogli z tym faktem pogodzić się piłkarze Olimpii dając upust swojej frustracji agresywną postawą na boisku. Miarka przebrała się w 85-ej minucie gdy jeden z przyjezdnych uderzył w twarz Marcina Smolaka. Zupełnie zbagatelizował ten fakt sędzia spotkanie, nerwy natomiast puściły sztabowi szkoleniowemu i piłkarzom Karkonoszy, którzy ostro zareagowali na taki rozwój wypadków. Na boisku wywiązała się regularna bijatyka i bieganina, którą udało się opanować dopiero po kilku minutach. Mecz zakończył się wynikiem 3-1 dla gospodarzy.
W meczu juniorów młodszych nie było tylu niezdrowych emocji (porażka KSK 0-2), natomiast po meczu otworzyła się puszka Pandory. Jak się okazało szatnię gospodarzy splądrowali piłkarze lub inne osoby z Kamiennej Góry, którzy okradli jeleniogórzan z telefonów komórkowych, pieniędzy i dokumentów. Na miejsce przestępstwa została wezwana policja, która przeszukała autokar kamiennogórzan. Policjanci znaleźli 6 telefonów pochowanych w różnych miejscach autokaru, niestety nie udało się znaleźć pieniędzy i dokumentów. Nie potrafiono wskazać personalnie złodziei, więc spisano protokół, w którym jako sprawcę kradzieży uznano klub z Kamiennej Góry. Władze Karkonoszy zapowiadają interwencję w OZPN-ie oraz wystąpienie na drogę sądową wobec kamiennogórskiej Olimpii. O rozwoju tej sprawy będziemy informować.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży