Tomasz Arteniuk nie jest już trenerem Karkonoszy...

Wg naszych informacji, wczoraj wieczorem z pracy w jeleniogórskich Karkonoszach zrezygnował Tomasz Arteniuk. Wiadomość to szokująca, gdyż biało-niebiescy pokonali wczoraj najtrudniejszego rywala w walce o awans i powiększyli przewagę nad drugim miejscem w tabeli do 5 punktów.
Poprosiliśmy Tomasza Arteniuka o skomentowanie tych informacji, jednak szkoleniowiec wymija się odsyłając nas do prezesa klubu, a jedyne co usłyszeliśmy to "bez komentarza". Piotr Lizak również nie ma ochoty na zwierzenia, zapewnił nas jedynie, że w najbliższych dniach klub wystosuje oficjalny komunikat wyjaśniający kwestie szkoleniowe w Karkonoszach...
Co tu dużo kryć, wiadomość o rezygnacji z pracy Tomasza Arteniuka jest zaskakująca i niefortunna. Powody, które kierowały trenerem (nie będziemy na razie o nich pisać) wydają się być banalne i niepoważne przy podejmowaniu tak ważnej decyzji. Szkoda, że w tak istotnym momencie, gdy wszystko zaczęło się w klubie układać, przyszły wyniki i atmosfera dzieje się coś tak niezrozumiałego i destrukcyjnego. Do końca rundy zostały nam cztery mecze, w tym dwa trudne wyjazdy do Lubawki i Osiecznicy (tam gra swoje mecze Twardy), miejmy nadzieję, że wczorajsze zawirowania nie będą rzutować na formę piłkarzy, którzy pokażą klasę tak jak w poprzednich meczach i zdobędą w nich komplet punktów. Bez względu na to kto będzie ich szkoleniowcem...

Piotr Kuban