Smutek w Żarowie
Dla gospodarzy był to mecz o być albo nie być. Zjednoczeni zdawali sobie bowiem sprawę, że w przypadku porażki zespół najprawdopodobniej spadnie 13. miejsce w tabeli. Rozpoczęło się bardzo dobrze dla Zjednoczonych, bo w 4. min Goździejewski wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Do wyrównania szybko doprowadził jednak Długosz, a w 32. min wynik meczu odwrócił Wojciechowski. Tuż po przerwie prowadzenie BKS Bobrzanie podwyższył Kraśnicki. Zespół z Żarowa postawił wszystko na jedną kartę, przejął inicjatywę, lecz brakowało mu precyzji oraz piłkarskiego szczęścia. Zjednoczeni 5 minut przed końcem zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki po strzale Kołodzieja. - Jestem zrozpaczony - nie krył smutku Jacek Kaletowski, prezes Zjednoczonych. W dużo lepszym nastroju był po meczu Andrzej Kisiel, trener BKS Bobrzanie. - Udało nam się osiągnąć z chłopcami bardzo dobry wynik. Dziękuję im za cały sezon, w którym wykonali kawał dobrej roboty.
ZJEDNOCZENI ŻARÓW - BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC 2:3 (1:2)
Bramki: 1:0 Goździejewski (4), 1:1 Długosz (16), 1:2 Wojciechowski (32), 1:3 Kraśnicki (48), 2:3 Kołodziej (85).
Żółte kartki: Goździejewski oraz Janiczak.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Paweł Gurban i Maciej Horbal (Legnica).
Widzów: 200.
ZJEDNOCZENI: Hruszowiec - Kaczmarczyk, Drąg, Koluśniewski (55 Czoch), Chłopek (80 Łagiewka), Pietruszka, Kołodziej, Uszczyk, Zyl (68 Czoch), Goździejewski, Kloc (63 Jernutowski).
BKS BOBRZANIE: Janiczak - Pazio, Zapiór, Bochnia, Janicki, Ziółkowski (70 Dzięgleski), Dudka, Kapusz, Długosz (85 Czernatowicz), Wojciechowski, Kraśnicki.
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży