Udane zakończenie sezonu juniorów Karkonoszy

Znakomicie spisali się wczoraj juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra, pokonując na stadionie przy Złotniczej Parasol Wrocław 5-1. Wygrana ta zapewniła biało - niebieskim czwarte miejsce na koniec sezonu 2014/2015 w lidze dolnośląskiej.
Podopieczni trenera Artura Sety wyszli na boisko dobrze umotywowani i wręcz stłamsili na początku swojego przeciwnika. Już w 10-ej minucie Paweł Pytel dobił uderzenie Roberta Lekszyckiego i było 1-0. Chwilę później Lekszycki popisał się ładnym rajdem, wpadł w pole karne i idealnie obsłużył Kiryła Pietruczuka, który z pięciu metrów wpakował piłkę do sieci. Trzecią bramkę Lekszycki zdobył już osobiście, nie dając szans golkiperowi wrocławian w sytuacji sam na sam.
Wysokie prowadzenie uśpiło gospodarzy i w ostatnim kwadransie pierwszej połowy do głosu doszli piłkarze Parasola. Byli bliscy zdobycia gola, ale Oskar Śniegula w jednej z sytuacji wybił piłkę z linii bramkowej. Do przerwy 3-0.
Pięć minut po zmianie stron losy spotkania zostały przesądzone. Na środku boiska piłkę przejął Pytel. Zawodnik Karkonoszy zdecydował się na solowy rajd i jak się okazało była to dobra decyzja, bo z zimną krwią umieścił piłkę w sieci.
Co prawda w następnej akcji Łukasz Wierzbicki we własnym polu karnym sfaulował Tomasza Burzyńskiego, a jedenastkę - na raty - na gola wykorzystał Bartłomiej Wiatrowski, jednak było to apogeum możliwości graczy Parasola tego dnia, bo do końca meczu stroną przeważającą byli jeleniogórzanie. Niestety szwankowała skuteczność i zamiast cieszyć się po kolejnych bramkach, kibice na trybunie co chwilę łapali się za głowy po strzałach zawodników KSK. Dopiero w końcówce Szymon Statkowski wykorzystał jedną z wielu swoich okazji, pieczętując tym samym wygraną 5-1.

KSK: Engler - Maran, Śniegula, Sutor, Krawiec, Zaleszczyk, Wersocki, Pytel, Proietti, Pietruczuk, Lekszycki. Rezerwowi: Gawor, Mężyk, Statkowski, Wierzbicki.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban