Efektowny powrót Marka Majki

Spotkanie miało jednego bohatera. Był nim Marek Majka. Piłkarz drużyny z Bolesławca przez wiele miesięcy musiał odpoczywać od piłki z powodu groźnej kontuzji. - Jestem niezmiernie szczęśliwi, że Marek się wykurował. Mógł już pojawić się na boisku trochę wcześniej, ale woleliśmy dmuchać na zimne i dać mu trochę czasu by był w pełni gotowy. Przyznam, że łatwe to nie było bo chłopak palił się do gry - przyznał Andrzej Kisiel, trener BKS Bobrzanie. Jak Majka był głodny gry pokazała już pierwsza połowa. Już w pierwszej połowie skompletował hat-tricka, a po kwadransie miał na koncie dwa trafienia. Czwartego gola błyskotliwy zawodnik strzelił po przerwie. Oprócz niego do siatki pogodzonych ze spadkiem gości trafili jeszcze Karśnicki, Pazio, Wojciechowski, Bochnia oraz Długosz. W międzyczasie honorową bramkę dla Chojnowianki zdobył Gałaszkiewicz. Przyjezdni kończyli mecz w osłabieniu, bowiem w 63. min za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić Górski.

BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC - CHOJNOWIANKA CHOJNÓW

Bramki: 1:0 Majka (10), 2:0 Majka (12), 3:0 Dudka (15), 4:0 Kraśnicki (23), 5:0 Pazio (36), 6:0 Majka (40), 7:0 Wojciechowski (46), 7:1 Gałaszkiewicz (55), 8:1 Długosz (56), 9:1 Majka (68), 10:1 Bochnia (75).
Czerwona kartka: Górski (Chojnowianka, 63 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Pazio.
Sędziował: Krzysztof Dłużniak (Wałbrzych).
Widzów: 200.

BKS BOBRZANIE: Purta - Pazio, Bochnia, Zapiór, Ziółkowski, Dzięgleski (75 Janiczak), Długosz, Kraśnicki, Dudka (46 Czernatowicz), Wojciechowski, Majka.
CHOJNOWIANKA: Sokołowski - Górski, Gałaszkiewicz, Iwaniak, Kowalczyk, Kuczyński, Jędrusiak, Światłoń, Myśliwiec, Ziembowski, Śnieżek.

GB