Olimpia nadal rozdaje punkty

Kamiennogórzanie wiosną spisują się poniżej oczekiwań swoich kibiców. Mimo że Olimpia boryka się z problemami kadrowymi, to i tak była pewniakiem do wygranej w starciu z GKS. Ambitni goście zagrali jednak bez kompleksów i zasłużenie wywieźli z Kamiennej Góry komplet punktów. Już w 5. min Kulesza wyprowadził GKS na prowadzenie. Miejscowi szybko odpowiedzieli trafieniem Grzesiaka. W 25. min składną akcję zainicjował Kulesza, który zostawił za plecami obrońców Olimpii i strzelił w stronę bramki. Lot piłki przeciął Biały, ale był wcześniej na spalonym i sędzia gola uznać nie mógł. Prawidłowo strzelić do siatki gościom udało się 5 minut później po strzale Juszczaka. Przyjezdni nie zwalniali i za sprawą Zielonki w 36. min podnieśli wynik na 3:1. Cicho zrobiło się na stadionie w 42. min kiedy czwartego gola dla GKS zdobył Bączkiewicz. Jeszcze przed przerwą straty zmniejszył nieco Buda. Druga połowa była równie ciekawa. W 65. min Domin zdobył kontaktową bramkę. Wydawało się, że ekipa trenera Łukasza Kraszewskiego pójdzie za ciosem. Zabójczą kontrę wyprowadzili jednak przyjezdni. Za sprawą Juszczaka piłkę niefortunnie do własnej bramki skierował Cisowski.

OLIMPIA - RACIBOROWICE 3:5 (2:4)

Bramki: 0:1 Kulesza (5), 1:1 Grzesiak (9), 1:2 Juszczak (30), 1:3 Zielonka (36), 1:4 Bączkiewicz (42), 2:4 Buda (43), 3:4 Domin (65), 3:5 Cisowski (75-samobójcza).
Sędziował: Sławomir Michałczak.
Widzów: 150.

OLIMPIA: Cisowski - Kraszewski (66 Hadała), Hnisdiłów, Furmanek, Sobierajski, Masiel, Błażyński, Domin, Powiertowski, Grzesiak, Buda (66 Wieczorek, 81 Rosłan).
RACIBOROWICE: Kopczyński - Warchoł, Dul, Karpowicz, Zielonka, Woźniak (87 Kijowski), Bączkiewicz, Zaraziński, Juszczak, Biały (84 Paszkiewicz), Kulesza.

GB
Foto: JPB