BKS bez szans w Kobierzycach

Zespół z Kobierzyc jest coraz bliżej utrzymania. - Patrząc na samą wiosnę jesteśmy zespołem z czołowej trójki. Szkoda słabej jesieni, ale to już historia. Teraz interesuje nas wygranie do końca sezonu czego tylko się da i tym samym podskoczenia w tabeli na jak najlepsze będące w naszym zasięgu miejsce - powiedział Marcin Krzykowski, trener STK GKS. W starciu z BKS Bobrzanie gospodarze dominowali od początku do końca. Wynik ładnym strzałem z dystansu otworzył Bartków. Później 2 trafienia dołożył Ulatowski i było po meczu. Na 4:0 podwyższył Wołczek. Bolesławianie ambitnie starali się grać do końca i zdołali strzelić gola. Jego autorem był Wojciechowski. Zdaniem gospodarzy bramka nie powinna zostać uznana, gdyż w ich opinii piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. - Zwłaszcza po przerwie gości sprawiali bardzo dobre wrażenie. Młoda drużyna była waleczna, wybiegana, grała ambitnie i była nastawiona na atak. Życzę tym chłopakom jak najlepiej - zakończył trener ekipy z Kobierzyc.

STK GKS KOBIERZYCE - BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC 4:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Bartków (20), 2:0 Ulatowski (25), 3:0 Ulatowski (65), 4:0 Wołczek (80), 4:1 Wojciechowski (90).
Żółte kartki: Pazio, Kapusz, Pawlusiński.
Sędziowali: Przemysław Bartoś jako główny oraz Dariusz Szott i Krzysztof Świderski (Wałbrzych).
Widzów: 300.

STK GKS: Korny - Jaworski, Bielski, Wołczek, Fitas, Zgoda (80 Sterniuk), Szefner (70 Żak), Ulatowski, Rokicki (65 Morawski), Kaczmarek (75 Wroński), Bartków (85 Sokołowski).
BKS BOBRZANIE: Purta - Bochnia, Długosz, Dzięgleski, Kapusz, Kraśnicki, Pazio, Zapiór, Wakulski (39 Ziółkowski), Wojciechowski, Pawlusiński.

GB