BKS Bobrzanie nie sprostał Sokołowi

Trener Sokoła Mirosław Drączkowski wyznaje zasadę, że jeśli w drużynie wszystko funkcjonuje jak należy, to nie ma potrzeby czegokolwiek zmieniać. Po ostatnich sukcesach desygnował do gry identyczną jedenastkę co w ostatnich potyczkach. Goście rozpoczęli od mocnego uderzenia, bo już po 13 minutach prowadzili 2:0. - Wyszliśmy na boisko nie skoncentrowani. To nas bardzo dużo kosztowało - stwierdził Andrzej Kisiel, trener zespołu z Bolesławca. Gospodarze liczyli, że uda im się wrócić do gry po przerwie. Nic takiego się jednak nie stało. Janiczak szybko opuścił bowiem boisko z dubletem żółtych kartek. W bramce z konieczności musiał zastąpić go Dudka. Jakby tego było mało w 53. min wynik na 3:0 podwyższył Pyzłowski. Kibicom gospodarzy humor poprawił Pazio. Piłkarz w 70. min kapitalnie przymierzył w okienko z blisko 35m. Później sukces gości przypieczętowali Suppan oraz Noga. Rozmiary porażki miejscowych tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego zdołał zmniejszyć Pawlusiński.

BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC - SOKÓŁ WIELKA LIPA 2:5 (0:2)

Bramki: 0:1 Deneka (10-karny), 0:2 Noga (13), 0:3 Pyzłowski (53), 1:3 Pazio (70), 1:4 Suppan (78), 1:5 Noga (85), 2:5 Pawlusiński (90).
Czerwona kartka: Janiczak (BKS Bobrzanie, 53 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Janiczak oraz Noga.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Piotr Kaczemba i Paweł Gurban (Legnica).
Widzów: 200.

BKS BOBRZANIE: Janiczak - Pazio, Zapiór, Kapusz (70 Długosz), Wakulski, Kraśnicki, Bochnia, Dudka, Dzięgleski, Wojciechowski (65 Kosior), Pawlusiński.
SOKÓŁ: Krawczyk - Pruchnicki, Suppan, Bełkowski, Bąk (82 Frukacz), Banach (72 Bienkiewicz), Teodorowicz, Deneka, Musiał (74 Ciołek), Noga (86 Markowski), Pyzłowski (80 Warchoł).

(GB)