Polonia bardziej chciała i wygrała...
Nie udał się rewanż za porażkę z Polonią Świdnica w rundzie jesiennej piłkarzom Karkonoszy Jelenia Góra. Nasz zespół przegrał dzisiaj na boisku rywala 0-2, do tego stracił kolejnych graczy, bo z urazami boisko opuścili Tomasz Palimąka, Radosław Sareło i Maciej Firlej.
Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego Antoniego Karasewicza trener Artur Milewski miał niemały ból głowy jak zestawić wyjściową jedenastkę, gdyż w Świdnicy nie mógł skorzystać z Tomasza Malinowskiego i Marcina Pacana. Odczuwalny był zwłaszcza brak tego ostatniego, bo to żadna tajemnica, że Pacan jest podporą defensywy Karkonoszy.
Bez swojego lidera biało - niebiescy rozpoczęli spotkanie nieco bojaźliwie. Inicjatywę przejęli miejscowi, jednak nie było mowy o szturmie. Aktywny był grający trener Polonii Marcin Morawski, ale problemów z jego strzałami nie miał Łukasz Kłobucki, albo mijały one bramkę gości. W 39-ej minucie jeleniogórzanie mogli mówić o szczęściu, gdyż Jegor Tarnov mocno uderzył piłkę z woleja, ta trafiła w poprzeczkę, odbiła się od linii bramkowej i wyszła w pole. Skończyło się na strachu.
W przerwie trener Milewski dokonał zmiany. Za zmagającego się z kontuzją barku Palimąkę wprowadził Michała Szramowiata. Młody zawodnik o inklinacji do gry ofensywnej nie podołał realizacji zadań defensywnych i już w 53-ej minucie dał się ograć Kamilowi Kukli, który wyłożył piłkę jak na tacy Pawłowi Tobiaszowi, a ten dopełnił formalności. Pięć minut później znów Szramowiat zaznaczył swoją obecność na murawie, tym razem faulował we własnym polu karnym Tarnova..., przynajmniej tak to zinterpretował główny arbiter. Wydaje się, iż jego decyzja była pochopna, bo kontakt między zawodnikami jeśli był to w momencie, gdy piłka opuściła już boisko po niecelnej główce zawodnika Polonii. Nie zmienia to faktu, że gospodarze otrzymali rzut karny, który uderzeniem piłki od słupka, na gola zamienił Michał Sudoł.
Na dobrą sprawę emocje w tym momencie emocje na boisku się zakończyły. Świdniczanie trzymali Karkonosze na dystans i kontrolowali mecz. Czasem naszym piłkarzom udawało się przedrzeć pod pole karne Polonii, ale brakowało im atutów by postawić kropkę nad "i", jak Kamilowi Niedźwiedziowi, który w 83-ej minucie pozwolił rywalowi na zablokowanie jego uderzenia.
Meczowi w Świdnicy towarzyszyła efektowna oprawa kibiców obu klubów, którzy licznie stawili się na trybunach. Ich doping oraz prezentacje choreograficzne były niewątpliwie atrakcją tego spotkania, szkoda jednak, że dużą część stadionowego folkloru stanowiły chamskie przyśpiewki, a ich słuchanie na dłuższą metę było naprawdę męczące.
- Uważam, że poziom tego spotkania oraz jego otoczka jak na III ligę były naprawdę niezłe. Wygraliśmy zasłużenie, ale nie przyszło nam to łatwo, bo Karkonosze zagrały otwartą piłkę. Uważam, że jest to solidny zespół, który bez problemu zapewni sobie utrzymanie w III lidze - powiedział po meczu Marcin Morawski. - Mieliśmy problemy kadrowe przed meczem jak i w jego trakcie. Do przerwy nie wyglądało to źle, wydawało się, że mamy spotkanie pod kontrolą, choć rywale stworzyli sobie kilka sytuacji. Gospodarze zaprezentowali się lepiej pod względem wolicjonalnym i to chyba było ich głównym kluczem do sukcesu..., przykro mi to mówić. Podsumowując, Polonia wygrała ten mecz zasłużenie - dodał Artur Milewski.
POLONIA ŚWIDNICA - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2-0 (0-0)
Bramki: 1-0 Tobiasz 53', 2-0 Sudoł 58'.
Żółte kartki: Rytko, Sudoł, Salamon oraz Niedźwiedź, Szramowiat.
Sędziowali: Adam Karasewicz jako główny oraz Mariusz Jasiński i Rafał Świerczek.
Widzów: 700.
POLONIA: Stitou - G. Borowy, Salamon, Sudoł, Skrypak, Pankowski, Morawski (88' Sz. Borowy), Tarnov, Kukla (85' Gładysz), Tobiasz (70' Jaros), Rytko (81' Sowa).
KSK: Kłobucki - Sareło (58' Wersocki), Pilarowski, Wawrzyniak, Mateusz Firlej, Palimąka (46' Szramowiat), Mielnik, Kuźniewski, Maciej Firlej (70' Kowalski), Machowski, Niedźwiedź.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży