Nysa przespała początek meczu w Polkowicach

Gospodarze po 9 min prowadzili już 2:0 i zanosiło się na kolejny w tej serii gier pogrom. Do niego jednak nie doszło, bo gospodarzom szwankowała skuteczność. Później przyjezdni zaczęli się mądrze bronić i choć ostatecznie przegrali, to w Polkowicach pokazali się z niezłej strony.

KGHM ZANAM POLKOWICE - NYSA ZGORZELEC 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Kasiński (4), 2:0 Bancewicz (9).
Sędziował: Krystian Kubik (Wałbrzych).
Widzów: 150.

KGHM ZANAM: Ptak - Karpiński, Szymik, Jurak (60 Zawadzki), Drzazga, Bancewicz (78 Suchora), Kaliciak (90 Seta), Kasiński, Dziadowicz (60 Famulski), Magdziak, Wacławczyk.
NYSA: Świątkowski - Kościuk, G. Monik, Pacak, Iwanowski, Komarzyniec, Jaworski, Janicki (65 Witkowski), Kaczan, Bystryk, Piechno (46 Kozłowski).

(GB)