Wygrana w rytmie samby i kozaka

Powody do radości mają kibice w Ruszowie, bowiem miejscowa Victoria w trzech meczach zdobyła siedem punktów. Ostatni trzy w minioną niedzielę, pokonując na własnym stadionie Piasta Zawidów 1-0.
Jedyna bramka tego spotkania padła już w 13-ej minucie po akcji Ukraińca z Brazylijczykiem. Debiutujący w ruszowskim zespole Jurij Medvediev w zamieszaniu podbramkowym oddał strzał, z którym poradził sobie Martin Ral, do piłki dopadł jednak Caio Fabio Santos Felipe i mocnym uderzeniem umieścił ją w sieci.
W końcówce spotkania bliski pogrążenia rywali był rezerwowy Robert Wołek, ale nieznacznie się pomylił.- To był zacięty i wyrównany mecz ze wskazaniem na nas - twierdzą w Ruszowie, a radość ludzi związanych z klubem podsyca fakt, że sprawdzają się Brazylijczycy pozyskani zimą. - To bardzo fajne chłopaki, z miejsca zaadoptowali się w nowym otoczeniu i nie mówię tylko o stronie sportowej, ale też życiu codziennym w naszej miejscowości - mówi Bartosz Stelwach, kapitan Victorii.

VICTORIA: Leńczuk - Skiba, Silva Araujo, Dziewiątek, Proć, Stelwach, Kopania, Kowalski, Medvediev, Pereira da Silva, Santos Felipe. Rezerwowi: Fidali, Dobroliński, Hauke, Kosiorski, Rodak, Świercz, Wołek.
PIAST: Ral - Kiewra, Woźny, Ryż, Nowacki, Lipniacki, Sareło, Rachański, Kleszczyński, Burzyński, Kapusta. Rezerwowi: Krzemiński, Mazur, Bystryk, Ryż.

Piotr Kuban
foto: Janusz Droś