Krzykowski pokonał swój były klub

Spotkanie było typowym meczem walki. Pierwsza godna odnotowania sytuacja miała miejsce w 37. min kiedy Rybiński znalazł się w sytuacji sam na sam z Salamagą posłał nad nim piłkę do bramki. Z kolei tuż przed przerwą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wynik podwyższył Bielski. Po zmianie stron goście ruszyli do odrabiania strat. W 58. min z rzutu wolnego przymierzył Iwan i zrobiło się 2:1. Swoją szansę na doprowadzenie do remisu miał Rudolf. Kilka minut później za niesportowe zachowanie z boiska został usunięty Sokół przez co szanse drużyny trenera Bartłomieja Mikody na korzystny wynik zmalały. Mimo tego goście próbowali, lecz tuż przed końcem zostali skarceni. Po indywidualnej akcji wynik ustalił Morawski. - Naszym zdaniem przy wyniku 2:1 arbiter nie podyktował na naszą korzyść rzutu karnego. Gdyby podjął inną decyzję mecz mógł się potoczyć inaczej - zaznaczył Wojciech Lupa z ekipy gości. - Był to najtrudniejszy mecz jaki rozegraliśmy w tym roku. LKS to dobry zespół, sprawił nam więcej problemów niż przykładowo Polkowice. Tym bardziej cieszymy się z wygranej - powiedział Marcin Krzykowski, trener STK GKS.

STK GKS KOBIERZYCE - LKS STARY ŚLESZÓW 3:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Rybiński (37), 2:0 Bielski (45+1), 2:1 Iwan (58), 3:1 Morawski (90+3).
Czerwona kartka: Sokół (LKS, 78 - niesportowe zachowanie).
Żółte kartki: Rybiński, Ulatowski, Zgoda oraz Rudolf, Kiełcz.
Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Andrzej Socha (Jelenia Góra).
Widzów: 600.

STK GKS: Korny - Fitas, Bielski, Wołczek, Jaworski, Szefner, Żak (87 Lizak), Kaczmarek (74 Morawski), Ulatowski, Zgoda (81 Wroński), Rybiński (84 Rokicki).
LKS: Salamaga - Kaczmarek (66 Robak), Iwan, Dudziak, Wójcicki, Dewerenda, Siwiński, Mulyk (75 Kiełcz), Banach (84 Janiuk), Sokół, Rudolf.

(GB)