Granica postawiła się ekipie z Kobierzyc

Zespół z Kobierzyc po siedmiu minutach prowadził w Bogatyni już 2:0, ale ambitni piłkarze trenera Ireneusza Słomiaka zdołali uratować punkt.

Nim gospodarze wyszli z szatni zespół trenera Marcina Krzykowskiego zdążył strzelić dwa gole. W 3. min wynik spotkania otworzył Bartków, a 4 min później prowadzenie STK GKS podwyższył Szefner. Po solidnym sierpowym miejscowi wzięli się do pracy. Niespełna 120 sekund później Fitas sfaulował przed polem karnym Pietkiewicza. Po chwili z tej sytuacji skorzystał Pastuszko, który nie dał Kornemu szans na obronę. Do podziału punktów po zmianie stron efektownym wolejem doprowadził ten sam piłkarz. - Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Wprawdzie z przebiegu całego meczu więcej z gry mieli goście, ale stawiliśmy im czoła. Mecz mógł się podobać - ocenił Andrzej Lipko, prezes Granicy.

GRANICA BOGATYNIA - STK GKS KOBIERZYCE 2:2 (1:2)

Bramki:
0:1 Bartków (3), 0:2 Szefner (7), 1:2 Pastuszko (9), 2:2 Pastuszko (47).
Żółte kartki: Bartków, Fitas, Żak.
Sędziował: Radosław Bielak jako główny oraz Marcin Tutka i Kacper Kochanowski (Wałbrzych).
Widzów: 200.

GRANICA: Gawlik - Omelański, Duduć, Mikulski, Augustyn (80 Achciński), Krzesiński (65 Suchocki), Szydło, Kostrzewa, Fularz, Pastuszko, Pietkiewicz.
STK GKS: Korny - Fitas, Bielski, Wołczek, Jaworski, Szefner, Żak, Kaczmarek (70 Morawski), Ulatowski, Bartków (75 Zgoda), Rybiński (90 Rokicki).

GB
foto: Piotr Kuban