Podział punktów w Zgorzelcu

Nysa Zgorzelec zremisowała ze Zjednoczonymi Żarów 2-2. Gospodarze dwukrotnie musieli odrabiać straty.

Goście pokazali się w Zgorzelcu z dobrej strony. Za wrażenia artystyczne punktów jednak się nie przyznaje. - Jesteśmy sfrustrowani. Częściej byliśmy przy piłce i tworzyliśmy sytuacje podbramkowe. Mimo że dwa razy prowadziliśmy wracamy do domu tylko z punktem - martwił się Jacek Kaletowski, prezes Zjednoczonych. Goście prowadzili po bramce Jernutowskiego. Wyrównał w 71. min Czajkowski. 7 min później goście znów prowadzili po strzale Goździejewskiego. Ostatnie słowo należało jednak do Janickiego, który 5 min przed końcem ustalił wynik. - Przez sporo czasu musieliśmy gonić wynik. Graliśmy w mocno osłabionym składzie dlatego rezultat przyjmujemy z szacunkiem - przyznał Stanisław Wojtczak, kierownik Nysy.

NYSA ZGORZELEC - ZJEDNOCZENI ŻARÓW 2:2 (0:1)

Bramki:
0:1 Jernutowski (31), 1:1 Czajkowski (71), 1:2 Goździejewski (78), 2:2 Janicki (85).
Żółte kartki: Piechno oraz Rudnik.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Piotr Kaczemba i Paweł Gurban (Legnica).
Widzów: 150.

NYSA: Chochel - Chędogi (75 Witkowski), Iwanowski, Łuszczyk, G. Monik, Muzal, Janicki, Komarzyniec, Jaworski, Czajkowski, Piechno (60 Kozłowski).
ZJEDNOCZENI: Hruszowiec - Drąg, Marszałek, Darowski, Czoch, Jernutowski (75 Kloc), Koluśniewski, Kołodziej, Łagiewka, Uszczyk, Goździejewski (80 Rudnik).

GB
foto: Piotr Kuban