Orzeł z Orkanem na remis

Na otwarcie wiosny w czwartej lidze Orzeł Ząbkowice Śląskie zremisował z Orkanem Szczedrzykowice 2:2. Do przerwy goście prowadzili 1:0. Był to przełożony mecz 16. kolejki.[more]

Piłkarze Orła do rywalizacji z Orkanem przystępowali z nowym trenerem. Tomasza Stelmacha zastąpił od lat związany z klubem Arkadiusz Albrecht. Nowy-stary szkoleniowiec od razu musiał zmierzyć się z solidnym rywalem. - Orkan na pewno lepiej będzie wyglądał niż w rundzie jesiennej. Z tego co wiem mają dobre skrzydła i musimy grać bardzo skoncentrowani. Chcemy wygrać bez względu na styl - powiedział przed meczem szkoleniowiec gospodarzy. O pełną pulę chcieli powalczyć także przyjezdni. Zapowiadało się zatem ciekawe widowisko. Emocji rzeczywiście nie zabrakło, ale obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów. Spotkanie świetnie mogło się rozpocząć do gospodarzy. Po stałym fragmencie gry już w 2. minucie piłka odbiła się od poprzeczki po strzale Górskiego. Później więcej do powiedzenia mieli goście. Zespół trenera Eugeniusza Oleśkiewicza stworzył kilka okazji do strzelenia gola. Wykorzystał jednak tylko jedną w 43. minucie kiedy akcję Majki na gola zamienił Wyżga. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od Czachora co zmyliło interweniującego Pierzgę. Wcześniej bo w 7. minucie piłka otarła się od słupka po główce Ogórka, a w 21. minucie także trafiła w słupek po uderzeniu Piechuty. W drugiej części lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Efektem tego było wyrównanie. W 50. minucie Andruszczyszyn skapitulował po strzale Kuriaty. Asystę przy bramce zaliczył Wiszowaty. 7 minut później prowadzenie dla Orkana odzyskał pozyskany z Bystrzycy Kąty Wrocławskie Gambal, który udanie główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Radość Orkana trwała 5 minut. Kibiców gospodarzy ucieszył Skubisz. - Od tego momentu Orzeł przejął inicjatywę. W pewnych momentach w naszym polu karnym było naprawdę gorąco. Dodam, że przed meczem arbiter zdradził, że gdy prowadził mecze Orłowi oraz naszej drużynie, to za każdym razem kończyły się one wygranymi tych drużyn. Biorąc to pod uwagę remis był więc łatwy do przewidzenia - powiedział z uśmiechem Ryszard Kwiatko, kierownik Orkana. - Szkoda, bo dwukrotnie wychodziliśmy na prowadzenie. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że graliśmy na wyjeździe z wymagającym przeciwnikiem. Dlatego z punktu jesteśmy zadowoleni - dodał Józef Szabat, prezes Orkana. - Przy wyniku 2:2 mieliśmy 2-3 stuprocentowe okazje. Zawiodła jednak skuteczność. Uważam, że mimo tego remis nie krzywdzi żadnej z drużyn - ocenił Damian Okrojek, piłkarz Orła.

ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Wyżga (43), 1:1 Kuriata (50), 1:2 Gambal (57), 2:2 Skubisz (62). Żółta kartka: Kuriata. Sędziowali: Damian Sylwestrzak jako główny oraz Paweł Kucharczyk i Paweł Stawicki (Wrocław). Widzów: 150.

ORZEŁ: Pierzga - Fudali, Okrojek, Górski, Szymański (78 Kobrzak), Wiszowaty, Czachor, Olejarnik, Sobczyk (75 Gerlach), Skubisz (80 Szabat), Kuriata.

ORKAN: Andruszczyszyn - Syska, Babeczko, Kłak, Kula (76 Grygierczyk, Ogórek (71 Kusto), Majka, Wyżga, Halocha (69 Rosa), Gambal (80 Kontraktewicz), Piechuta (58 Kociszewski).

GB