Przerwany sparing w Zgorzelcu

W sobotę Nysa Zgorzelec w kolejnym meczu kontrolnym grała z Granicą Bogatynia. Po około 30 minutach spotkanie zostało przerwane. Zawodnik Nysy uderzył rywala.[more]

Od lat derbowe mecze zgorzelczan z Granicą Bogatynia obfitują w emocje. Nie jest istotne czy spotkanie toczy się o ligowe punkty, awans do kolejnej rundy Pucharu Polski bądź jest zwykłym pojedynkiem kontrolnym. Niestety w sobotę emocje wybuchły czego efektem były sceny nie mające nic wspólnego ze sportem. W okolicy 30 minuty przy wyniku 0:0 jeden z zawodników Nysy sfaulował Michała Szydło. Pomiędzy piłkarzami obu drużyn doszło do przepychanek. W ich trakcie Daniel Piechno uderzył faulowanego kilka chwil wcześniej zawodnika Granicy. Po tym zdarzeniu trener przyjezdnych Ireneusz Słomiak nakazał swoim piłkarzom opuścić boisko. - Nie chcę komentować sytuacji. Powiem tylko, że zdrowie moich zawodników jest dla mnie priorytetem - powiedział trener klubu z Bogatyni. - Jestem wściekły i jest mi przykro. Derbowym spotkaniom towarzyszą emocje, ale to co się dzisiaj wydarzyło jest poniżej krytyki. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Nie chcę wyciągać wniosków na gorąco. Po konsultacji z zarządem z pewnością kara naszego zawodnika nie ominie. W imieniu klubu przepraszam przedstawicieli Granicy za zaistniałą sytuację. Wierzę, że już nigdy podobna nie będzie miała miejsca - powiedział Wojciech Szymków, prezes Nysy.

(GB)