Rozmowa z Markiem Siatrakiem, trenerem Woskara Szklarska Poręba
Z III ligi do A-klasy, taką decyzję podjął kilka dni temu Marek Siatrak, piłkarz Karkonoszy Jelenia Góra, który został grającym trenerem Woskara Szklarska Poręba. Zapytaliśmy go dlaczego zdecydował się na tak drastyczny krok i jakie plany wiąże ze swoim nowym - starym miejscem pracy.
PIOTR KUBAN: Marek Siatrak w Woskarze, chyba nie brakowało kibiców w Kotlinie Jeleniogórskiej zaskoczonych tą informacją?
MAREK SIATRAK: - Pewnie tak, ale życie przynosi wiele niespodziewanych rozwiązań. W tym wypadku negocjacje trwały długo, a ich efektem była finalizacja współpracy.
Kto kogo przekonał do twojego powrotu do Woskara, ty Krzysztofa Jahna czy prezes ciebie, bo on twierdzi, że duże znacznie w związaniu się z tobą miał projekt pozyskania środków zewnętrznych dla klubu, który napisałeś?
- W tej konkretnej sytuacji negocjacje rozpoczęły się przed startem bieżącego sezonu, jednak nie zdecydowałem się wtedy przyjąć funkcji trenera Woskara, a jednym z głównych powodów mojej decyzji była luka w szkoleniu dzieci i młodzieży, powodująca, iż pierwsza drużyna oparta jest na zawodnikach z zewnątrz, co w długim okresie nie jest sytuacją korzystną dla klubu. Napisany projekt jest programem mającym na celu organizację profesjonalnego szkolenia dzieci i młodzieży w rejonie Szkolarskiej Poręby i okolic, pozwoli to w dłuższej perspektywie bazować nam na wychowankach. Projekt jest długofalowy, dlatego podjąłem się współpracy. Czas pokaże czy uda nam się zrealizować założony plan.
Przybliż proszę ten projekt. Skąd i w jakiej wysokości środki finansowe trafią do Woskara i co za nie chcecie zrobić?
- Na chwilę obecną mogę jedynie zdradzić, że jest to projekt polegający na organizacji profesjonalnego szkolenia dzieci i młodzieży w konkretnych gminach powiatu jeleniogórskiego, ze szczególnym uwzględnieniem Szklarskiej Poręby. Temat jest rozwojowy, ale póki co jesteśmy na etapie aplikowania o środki, dlatego za wcześnie by mówić o konkretnych kwotach.
To twoje drugie podejście do pracy w klubie rozgrywającym swoje mecze w Wojcieszycach, przypomnij w kilku słowach jak wyglądał ten pierwszy raz.
- W przerwie zimowej sezonu 2010/2011 zostałem zawodnikiem Woskara, leczyłem wtedy poważną kontuzję barku a prezes Krzysztof Jahn sfinansował moje leczenie. Po siedmiu porażkach z rzędu w rundzie wiosennej prezes zaproponował mi prowadzenie drużyny na co przystałem, wiedząc, że szanse na utrzymanie w jeleniogórskiej lidze okręgowej są iluzoryczne. Mimo to w ostatnich ośmiu spotkaniach wygraliśmy pięć razy, niestety nie wystarczyło to do utrzymania. W kolejnym sezonie pomimo odejścia wielu zawodników zajęliśmy wysokie czwarte miejsce w grupie I A-klasy.
Znasz się z Danielem Kotarbą od wielu lat z Karkonoszy, miałeś skrupuły zmieniając go na stanowisku trenera Woskara?
- Wiem, że dla ustępującego trenera to mało korzystna sytuacja, lecz byłem w podobnej będąc trenerem Olimpii Kowary i nie miałem pretensji do mojego następcy, bo to klub podejmuje decyzję kogo zatrudnia.
Chciałeś, żeby Daniel został w drużynie jako zawodnik? Wiem, że prezes Jahn próbował go przekonać, ty też z nim rozmawiałeś?
- Temat cały czas jest aktualny, Daniel to bardzo dobry piłkarz i liczę, że uda się go przekonać do gry w Woskarze w rundzie wiosennej.
Jaki cel został postawiony przed tobą przez prezesa Jahna, awans?
- Priorytety się nie zmieniły, walka o awans. Ja osobiście za cel stawiam sobie wygranie wszystkich spotkań na wiosnę.
Kogo prócz Włókniarza Chełmsko Śląskie obawiasz się w tej rozgrywce?
- Interesuje mnie tylko mój zespół, nie kalkuluję jak będą grali inni.
Kim chcesz wywalczyć promocję, bo dotychczasowa kadra będzie uszczuplona choćby o Daniela Kotarbę?
- Jak powiedziałem, o Daniela powalczymy, zaś okienko transferowe jest w pełni i chcemy się wzmocnić czterema zawodnikami. Potwierdzić mogę już dziś, że naszym graczem jest Patryk Przerywacz z Kuźni Jawor, to piłkarz grający na pozycji bocznego obrońcy. Chcemy pozyskać również Sebastiana Szujewskego i Macieja Udoda, graczy znanych z występów w Olimpii Kowary.
Sam też założysz buty piłkarskie, uważasz, że będziesz dużym wzmocnieniem składu?
- Jeżeli nastąpi taka konieczność wzmocnię zespół na boisku, doświadczenie zdobyte na boiskach dolnośląskich może okazać się w tym wypadku bezcenne.
Porozmawiajmy trochę o Karkonoszach. Masz żal do Artura Milewskiego, że nie stawiał na ciebie w rundzie jesiennej?
- Każdy kto nie gra jest niezadowolony, bez względu na to w jakim klubie to się dzieje. Uważam, że internet nie jest miejscem do załatwiania indywidualnych spraw, po prostu pewne tematy nie powinny wychodzić z szatni. Jeżeli mam "coś do kogoś" załatwiam to w cztery oczy, to kwestia profesjonalizmu, którego zabrakło m.in.: Tomkowi Dudziakowi czy Robertowi Rodziewiczowi.
Rozmawialiście z trenerem w trakcie rundy o twojej sytuacji, przecież wiosną grałeś regularnie? Trener mówił co się zmieniło?
- Powtarzam, nie wypowiadam się publicznie o tym co działo się w szatni Karkonoszy.
Uważasz, że Karkonosze bez problemu utrzymają się w III lidze dolnośląsko - lubuskiej?
- Tak, ta runda będzie cięższa niż jesienna, ale Karkonosze stać na miejsce w pierwszej ósemce ligi.
Kto z biało - niebieskich twoim zdaniem najbardziej wyróżniał się jesienią?
- Trzon zespołu, czyli Kaziu Hamowski, Marcin Pacan, Przemek Kocot i Dominik Radziemski.
Na koniec wyjaśnijmy twój obecny status w światku sportowym. Jesteś trenerem i zawodnikiem Woskara Szklarska Poręba, prezesem Akademii Piłkarskiej MOS Karkonosze, trenerem trampkarzy KS Karkonosze, trenerem kadry U13 Dolnego
Śląska oraz głównym instruktorem sportu w Termach Cieplickich. Coś pominąłem?
- Wszystko się zgadza. :)
Dasz radę pogodzić te funkcje?
- Dam radę, to kwestia samodyscypliny i dobrej organizacji czasu.
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży