Fatalny dzień juniorek KPR-u

Z pewnością sobota 7 lutego 2015 to nie był dzień juniorek KPR-u Jelenia Góra, bowiem nasz zespół wysoko przegrał z AZS-em Radom i mocno ograniczył swoje szanse na awans do półfinału mistrzostw Polski.
Jeleniogórzanki przystąpiły do meczu bez swoich liderek, Aleksandry Oreszczuk i Sylwii Jasińskiej, które zostały powołane przez trenera Michała Pastuszkę do kadry pierwszego zespołu na mecz z Zagłębiem Lubin. Po kwadransie na parkiecie zabrakło też Pauliny Stachowicz. Najlepsza zawodniczka wcześniejszego meczu z Dwójką Łomża, skręciła staw kolanowy i została odwieziona karetką pogotowia do szpitala.
Do przerwy KPR przegrywał 9-14, po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił, a nasz zespół seryjnie popełniał błędy, zwłaszcza w ofensywie. Przykładowo Ania Herbut, choć wiele razy potrafiła wywieść w pole obronę rywala to w końcowych fazach akcji bombardowała bramkarkę AZS-u. Paulina Liebersbach notorycznie przekraczała linię pola bramkowego oddając rzut, a Julia Winogrodzka pięć razy z rzędu nie trafiła w bramkę przeciwnika...
Porażka 18-25 sprawiła, że KPR chcąc awansować do półfinału musi dzisiaj o 9-ej wysoko pokonać prowadzący po dwóch dniach Vistal Gdynia. Zadanie teoretycznie możliwe, jak będzie przekonamy się za kilka godzin. Dodajmy, że w drugim sobotnim meczu gdynianki pokonały Dwójkę Łomża 35-23.

KPR JELENIA GÓRA - AZS RADOM 18-25 (9-14)

KPR: Ścigała, Michalewicz - Janas - 4, Skowrońska - 4, Winogrodzka - 3, Herbut - 3, Kurzynoga - 2, Zielińska - 1, Dymek - 1, Liebersbach - 1, Stachowicz, Pyś.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban