Artur Czekański zakończył koszykarską karierę

Podczas IV Memoriału im. Mieczysława Korwina miała miejsce bardzo miła, aczkolwiek w pewnym sensie smutna uroczystość. Mianowicie, swoja koszykarską karierę oficjalnie zakończył wychowanek Spartakusa Jelenia Góra Artur Czekański.


Biker, bo tak zwą Artura Czekańskiego kibice zasiadający od lat w hali przy Sudeckiej przez kilkanaście lat swojej kariery występował oprócz Spartakusa m.in. w Turowie Zgorzelec, Olimpii Legnica i oczywiście w jeleniogórskich Suderach. W piątek sympatyczny zawodnik zamknął pewien etap w swojej karierze, a towarzyszyli mu w tym najbliżsi, koledzy z drużyny oraz miejscy i klubowi oficjele z prezydentem Jeleniej Góry na czele.
Bohater piątkowego wieczoru przy Sudeckiej oczywiście nie zrywa całkowicie z koszykówką. Nadal będzie szkolił młodzieżowe grupy w Sudetach, zapewne będzie też częstym gościem na meczach swoich kolegów. Mimo to szkoda, że nie zobaczymy go już więcej na parkiecie walczącego o kolejne zwycięstwa dla jeleniogórskiego klubu.
- Szkoda, że kończy się pewna epoka jeleniogórskiej koszykówki. Biker był jednym z ostatnich zawodników występujących w barwach Spartakusa na I i II ligowych parkietach. M.in. dzięki jego obecności na parkiecie duch "Spartka" nadal żył w hali przy Sudeckiej pomimo, iż obecni działacze robią wszystko aby wymazać pamięć o tym klubie z annałów jeleniogórskiej koszykówki. Teraz po zakończeniu kariery przez Artura honoru Spartakusa będą musieli bronić Krzysiu Samiec i Darek Połubiński, którzy podobnie jak Biker wiele dobrego zrobili dal tego klubu - wspomina Marek Grzegorz, jeden z bardziej oddanych fanów Spartakusa.

Piotr Kuban
foto: Bero