Godne pożegnanie ze Złotniczą

W kapitalnym stylu pożegnali się dzisiaj z własnymi kibicami piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Nasz zespół pokonał Bystrzycę Kąty Wrocławskie 3-0 i awansował na 10-tą pozycję w tabeli III ligi dolnośląsko - lubuskiej. Była to siódma wygrana biało - niebieskich w rundzie jesiennej sezonu 2014/2015.
Karkonosze mogły objąć prowadzenie już w pierwszej minucie, ale Maciej Machowski po otrzymaniu podania od Dominika Radziemskiego, z bliskiej odległości posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. W 12-ej minucie Radziemski ponownie dośrodkował w pole karne, tym razem jego podanie okazało się asystą, gdyż Łukasz Kusiak na wślizgu wolejem wpakował piłkę do bramki rywali. W kolejnej akcji Kazimierz Hamowski wyłuskał piłkę przy linii końcowej, a jego centrę uderzeniem głową próbował wykończyć Marcin Pacan. W 28-ej minucie Kusiak niepotrzebnie posłał futbolówkę obok bramki. Szkoda, bo mógł oddać ją lepiej ustawionemu Machowskiemu. Wychowanek Nysy Zgorzelec zabłysnął w ostatniej akcji pierwszej połowy. Zainicjował ją Pacan, który znakomitym prostopadłym podaniem wypracował Maciejowi Firlejowi sytuację sam na sam z Karolem Chwastykiem. Golkiper Bystrzycy tylko na chwilę wyszedł z niej obronną ręką, bo do odbitej piłki doskoczył Machowski i mocnym strzałem umieścił ją w sieci.
Początek drugiego starcia to próby przejęcia inicjatywy przez gości. W 52-ej minucie kąteccy piłkarze byli blisko zdobycia kontaktowej bramki, jednak Łukasz Kłobucki w jednej akcji obronił uderzenia Jarosława Gambala i Przemysława Zielińskiego. W odpowiedzi idealną szansę na trzeciego gola dla KSK zaprzepaścił Mateusz Firlej, który mając przed sobą tylko bramkarza rywali, przelobował zarówno jego jak i bramkę. Minutę później gracze gości złapali się za głowy, gdyż fatalnie z kilku metrów spudłował Marcin Wasilewski. Z drugiej strony boiska precyzji zabrakło Maciejowi Firlejowi. W 90-ej minucie minimalnie z dystansu chybił Wasilewski. Jak się okazało ostatni słowo należało do podopiecznych trenera Artura Milewskiego. Daleką piłkę pod pole karne przyjezdnych posłał Michał Szramowiat, tam Kusiak bezpośrednio po jej przyjęciu oddał strzał z woleja, a ten ku radości jeleniogórskich kibiców znalazł drogę do bramki Bystrzycy.
Do końca roku jeleniogórzanie rozegrają jeszcze dwa spotkania, oba na wyjazdach. Najpierw zmierzą się w Oławie z MKS-em, a rok zakończą we Wrocławiu, gdzie w ramach pierwszej kolejki rundy rewanżowej spotkają się ze Ślęzą.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - BYSTRZYCA KĄTY WROCŁAWSKIE 3-0 (2-0)

Bramki: 1-0 Kusiak 12', 2-0 Machowski 45', 3-0 Kusiak 90'+2'.
Żółte kartki: Pacan, Hamowski oraz Wasilewski, Koza.
Sędziowali: Andrzej Urban jako główny oraz Łukasz Nalepa, Mateusz Owoc.
Widzów: 400.

KSK: Kłobucki - Wawrzyniak (42' Mateusz Firlej), Pacan, Kocot, Malinowski, Hamowski, Kusiak, Sareło, Radziemski, Machowski (76' Kowalski), Maciej Firlej (87' Szramowiat).
BYSTRZYCA: Chwastyk - Bagiński (70' Dudzic), Deneka (46' Zieliński), Dorobek, Galuś, Gambal (60' Wasilewski), Ożga, Weyer, J. Wróbel, M. Wróbel, Zatwarnicki (46' Koza).

Piotr Kuban
foto: PK