Nysa przegrała z Orłem

Beniaminek ze Zgorzelca nie potrafi odnieść wygranej w lidze od 27 sierpnia. Tym Nysa uległa łapiącemu wiatr w skrzydła Orłowi. Losy meczu rozstrzygnęły się w 25. minucie kiedy strzał Górskiego z bliska dobił Marlon. - Uważam, że przez 70 minut dominowaliśmy na boisku. Powinniśmy prowadzić przynajmniej 3:0, ale dobrych szans nie wykorzystali Damian Okrojek i Kamil Olejarnik. W ostatnim fragmencie meczu dostosowaliśmy się poziomem do rywali, którzy bez kombinowania grali długie piłki do swoich napastników. Brak konsekwencji mógł się dla nas źle skończyć - ocenił Tomasz Stelmach, trener Orła. Szkoleniowiec klubu z Ząbkowic Śląskich miał na myśli okazje Czajkowskiego oraz Łuszczyka. Pierwszy z bliska strzelał głową obok słupka, a drugi w dogodnej sytuacji został zablokowany.

NYSA ZGORZELEC - ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Marlon (25).
Żółte kartki: Kościuk, Pacak, Chędogi oraz Olejarnik.
Sędziowali: Jakub Krawczun jako główny oraz Piotr Piejko i Jakub Orliński (Wrocław).
Widzów: 150.

NYSA: Nafalski - Chędogi, Pacak, G. Monik, Borowy, M. Monik, Janicki (85 Witkowski), Łuszczyk, Kościuk, Czajkowski, Piechno (46 Bystryk).
ORZEŁ: I. Pierzga - Fudali, Okrojek, Górski, Szymański (15 Majewski), Olejarnik, Marlon, Wandzel, Sobczyk (72 Wiszowaty), Kobrzak (85 Łuka), Kuriata.

(GB)