Niespodziewana porażka Woskara...

Niespodziewanej porażki na własnym boisku doznali dzisiaj piłkarze Woskara Szklarska Poręba. Obuwnicza jedenastka po słabym meczu zasłużenie przegrała z Apisem Jędrzychowice 0-1 i nadal będzie okupować okolice strefy spadkowej.


Losy pojedynku rozstrzygnęły się już w trzeciej jego minucie. W zamieszaniu pod bramką Woskara piłka trafiła pod nogi Zarębskiego, który bez problemu z 5 metrów wykonał egzekucję pakując futbolówkę do siatki obok bezradnego Tomasza Niemca.
Po przerwie do szturmu przystąpili podopieczni Zygfryda Borkowskiego ale pomysłu na grę starczyło im tylko na 10 minut. W tym okresie najgroźniej było dwa razy po strzałach Roberta Bińczyka, który nie potrafił zamienić na bramki podań od Arkadiusza Gawlika.
Od 60-ej minuty Woskar bił już przysłowiowo głową w mur, groźnie natomiast kontrowali goście. Praktycznie każda akcja Apisu siała popłoch wśród defensywy Woskara, a to że nie padły kolejne bramki dla jędrzychowiaczan jest zasługą miejscowego bramkarza Tomasza Niemca, który dokonywał cudów w bramce.
Za tydzień Woskar zagra w derbach powiatu jeleniogórskiego z Karkonoszami. Z taką grą ciężko przypuszczać by podopieczni Zygfryda Borkowskiego byli w stanie zagrozić jeleniogórzanom.

WOSKAR SP - APIS JĘDRZYCHOWICE 0-1 (0-1)

Bramka: 0-1 Zarębski 3'.
Żółte kartki: Jahn, Sobolewski, Ejdys oraz Gniadzik, Nowakowski, Grabowski.
Sędziował: Piotr Bajer.
Widzów: 100.

WOSKAR: Niemiec - Traube, Jahn, Woźniak, Sobolewski, Biernat, Skwara (65' Stefanowicz), Seta (46' Hornicki), Bińczyk, Gawlik, Ejdys.
APIS: Struchowski - Szuta, Grabowski (75' Stefanowicz), Gniadzik, Kasprzyk (50' Matusewicz), Nowakowski, Jaworski, Łazarewicz, Piosna, Grabowski, Zarębski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban