Juniorzy Karkonoszy zmarnowali dwa karne i zostawili komplet punktów
Z pustymi rękami wrócili z Wałbrzycha do Jeleniej Góry juniorzy Karkonoszy, choć w opinii ich trenera Artura Sety zagrali najlepszy mecz w tym sezonie. O porażce z Górnikiem zadecydowała skuteczność jeleniogórzan, a w zasadzie jej brak, bo biało - niebiescy zmarnowali m.in. dwa rzuty karne.
Wynik meczu otworzyli gospodarze. Wyrównać z rzutu karnego mógł Kacper Sutor, ale jego strzał obronił golkiper Górnika. Na 1-1 uderzeniem z linii pola karnego trafił Paweł Pytel. Wynik do przerwy nie uległ już zmianie.
W II połowie ponownie Pytel skutecznie uderzył z dystansu i było 2-1 dla KSK. Wałbrzyszanie zdołali wyrównać, ale wydawało się, że długo przewagi nie utrzymają, gdyż Karkonosze otrzymały kolejny rzut karny. Tym razem w 16-tce faulowany był Robert Lekszycki, niestety z jedenastu metrów nie trafił do bramki Pytel.
W końcówce meczu sędzia podyktował trzeci rzut karny, tyle że dla podopiecznych trenera Roberta Bubnowicza. Oni nie zmarnowali wielkiej szansy i jedenastkę zamienili na zwycięskiego gola, bo było to ostatnie trafienie tego dnia i Górnik wygrał ostatecznie 3-2.
KSK: Engler - Śniegula, Wierzbicki, Sutor, Mężyk, Stolarski, Pytel, Paradowski (60' Golonka), Zaleszczyk (65' Wersocki), Proietti, Lekszycki.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży