Olimpia podcięła skrzydła Orłowi

Olimpia Kowary pokonała Orła Ząbkowice Śląskie 1-0. Gola w doliczonym czasie gry zdobył Marcin Krupa.

Olimpia musiała radzić sobie bez kilku podstawowych piłkarzy. Nic więc dziwnego, że w obozie gospodarzy przed meczem panowały stonowane nastroje. - W ciemno bierzemy remis - rzucił przed pierwszym gwizdkiem Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii. Większa część spotkania potwierdziła obawy miejscowych. To zespół z Ząbkowic Śl. przeważał i tworzył podbramkowe sytuacje. Gościom brakowało jednak szczęścia. To w końcówce dopisało Olimpii. Wówczas wygraną swojej drużynie po kontrze zapewnił Krupa. - Szkoda meczu, bo zagraliśmy całkiem nieźle. Mieliśmy swoje sytuacje, po przerwie zdobyliśmy nawet gola, którego sędzia jednak nie uznał - powiedział Damian Okrojek, który tydzień temu zrezygnował z prowadzenia drużyny. Nazwisko nowego szkoleniowca Orła ma zostać podane w poniedziałek.

OLIMPIA KOWARY - ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Krupa (90+1). Żółte kartki: Szaraniec, Bębenek oraz Bielski, Majewski.
Sędziował: Jarosław Łuniewski (Legnica).
Widzów: 500.

OLIMPIA: M. Gilewski - Szczęsny, Han, Smoczyk, Denis, Szaraniec (90 Skowron), Bębenek, Kędzierski (50 Szujewski), Chajewski, Krupa (90+3 Dregan), Rudnicki (70 Murawski).
ORZEŁ: I. Pierzga - Okrojek, Górski, Pietrzykowski, Szymański (65 Olejarnik), Majewski, Bielski, Wandzel (70 Marlon), Kobrzak, N. Pierzga, Kuriata (80 Saulo, 85 Szarek).

(GB)