Rezerwy Miedzi punktują konsekwentnie

Goście przyjechali do Legnicy mocno zmobilizowani. Wprawdzie częściej przy piłce byli gospodarze, ale gracze AKS konstruowali groźniejsze sytuacje. Z pierwszego gola cieszyła się jednak Miedź, którą w 8. minucie na prowadzenie wyprowadził Kulasa. Wyrównał w 37. minucie Serweciński, który zamknął dośrodkowanie Fojny. W drugiej połowie gole strzelali już tylko legniczanie. Kto wie jak potoczyłby się mecz gdyby Traczykowski zamiast na siłę próbować wykończyć akcję przewrócił się w polu karnym. - Arbiter już chciał użyć gwizdka. Gdyby tak się stało mielibyśmy jedenastkę, a Miedź grałaby w osłabieniu - zaznaczył Jarosław Krzyżanowski, trener AKS. Najpierw w 58. minucie do siatki trafił Zatwarnicki, a 9 minut przed końcem wynik ustalił Wasilewski. - AKS był najlepszą drużyną, z którą dotychczas graliśmy. Jestem przekonany, że jeszcze nie jedną drużynę pozbawi punktów - ocenił Adam Szymańczyk, kierownik Miedzi. - Wiedzieliśmy, że jedziemy na mecz z zespołem, który potrafi grać w piłkę. Do 70 minuty byliśmy równorzędnym rywalem. Uważam też, że na początku meczu należał nam się rzut karny. Zdobyliśmy też gola, który nie został uznany. Wierzę, że wreszcie odpalimy - zakończył Jarosław Krzyżanowski.

MIEDŹ II LEGNICA - AKS STRZEGOM 3:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Kulasa (8), 1:1 Serweciński (37), 2:1 Zatwarnicki (58), 3:1 Wasilewski (81).
Żółte kartki: Wichłacz, Zatwarnicki oraz Sobczak.
Sędziował: Paweł Kucharczyk (Wrocław).
Widzów: 200.

MIEDŹ II: Budzyński - Bartczak, Bany (83 Wosiek), Księżniakiewicz (46 Tanżyna), Oleksa (46 Machaj), Zatwarnicki (58 Wojciechowski), Wichłacz, Kasperkiewicz (67 Wasilewski), Kulasa, Nowak (46 Daniel), Zieliński.
AKS: Nowak - Wiśniewski, Bęś, Chmura, Serweciński (75 Jaszowski), Sabat, Domaradzki, Sobczak, Fojna (70 Rogowicz), Traczykowski, Werner (85 Nitarski).

(GB)