Woskar skarcił wicelidera ze Świętoszowa!
Już chyba na dobre obudzili się z wakacyjnego letargu piłkarze Woskara Szklarska Poręba. Tydzień temu podopieczni Zygfryda Borkowskiego pokonali na wyjeździe Kwisę Świeradów Zdrój, a dzisiaj na boisku w Wojcieszycach byli lepsi od rewelacyjnego beniaminka ze Świętoszowa, który tym samym poniósł pierwszą porażkę w obecnym sezonie.
Gospodarze jako pierwsi objęli prowadzenie w tym meczu. Autorem gola był Robert Bińczyk w 22-ej minucie. Gdy wydawało się, iż prowadzenie 1-0 Woskar utrzyma do końca spotkania na kapitalny strzał z ponad 20 metrów zdecydował się grający trener Twardego Robert Fulczyński i goście w przerwie meczu mogli się cieszyć z remisu.
Po przerwie gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. W 60-ej minucie obuwnicy po raz drugi w tym meczu objęli prowadzenie. Bramkarza świętoszowian pokonał tym razem Sebastian Ejdys strzelając swojego drugiego gola w drugim meczu z rzędu.
Kwadrans przed końcem meczu praktycznie rozstrzygnęły się losy tego meczu. Drugą bramkę w tym meczu zdobył Robert Bińczyk, jego pierwszy strzał co prawda obronił goalkeeper gości, jednak dobitka popularnego Binia znalazła drogę do siatki. Zwycięstwo Woskara mogło być jeszcze wyższe, gdyż w 86-ej minucie gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. W polu karnym gości faulowany był Arkadiusz Gawlik, a do wykonania jedenastki podszedł Przemysław Biernat ale jego strzał trafił w słupek.
W środę piłkarzy Woskara czeka daleka wyprawa do Bogatyni. Najbardziej z takiego obrotu sprawy cieszy się chyba Sebastian Ejdys, który z tego właśnie miasta dojeżdża na treningi i mecze Woskara.
WOSKAR SP - TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 3-1 (1-1)
Bramki: 1-0 Bińczyk 22', 1-1 Fulczyński 44', 2-1 Ejdys 60', 3-1 Bińczyk 75'.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży