J. Wichowski: Awans będzie nagrodą za pracę jaką wykonaliśmy

W trakcie urlopu o niespodziewanej możliwości awansu do IV ligi dolnośląskiej przez Włókniarza Mirsk, został poinformowany jego trener Jarosław Wichowski. Oto co miał nam do powiedzenia na ten temat: - Póki co podchodzę do tej wiadomości z dystansem. Nie ukrywam, iż cieszę się z tego, że jest taka opcja. Teraz zarząd klubu będzie musiał zmierzyć się z tematem. Ja i zawodnicy na pewno chcielibyśmy pokazać się na dolnośląskich boiskach. Będzie to dla nas nagroda za dużą pracę jaką wykonaliśmy nie tylko w tym sezonie, ale i w dwóch poprzednich. Uważam, że w pewnym sensie zasłużyliśmy na ten awans.
- Cały czas miałem w świadomości, że drugie miejsce w pewnych okolicznościach może przynieść nam promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Przez cały sezon nie odpuściliśmy żadnego meczu, łącznie z tym ostatnim przeciwko Leśnikowi Osiecznica i jak widać opłaciło się. Czy awans z drugiego miejsca smakuje tak samo jak po wygraniu ligi? Na pewno jest lekki niedosyt, bo każdy z nas marzył o odkorkowaniu szampanów po meczu z Nysą, a tak musieliśmy patrzeć jak robią to nasi rywale. Wszystko wskazuje na to, że w nowym sezonie będziemy mieli okazję zrewanżować się zgorzelczanom za niedawno zakończone rozgrywki. Przypomnę, że nie raz drużyny awansujące z drugiego miejsca stanowiły o sile IV ligi. Weźmy choćby za przykład Olimpię Kowary, która od dwóch lat jest na podium, czy KP Brzeg Dolny - najlepszą ekipę sezonu 2013/2014. Może i nas czeka ciekawa przygoda na tym poziomie rozgrywek - dodaje popularny Wicher.

Piotr Kuban