Feta w Giebułtowie

Po dwóch latach powrócili do A-klasy piłkarze Sudetów Giebułtów. Zespół z Pogórza Izerskiego do ostatniej kolejki walczył o awans z Chmielanką Chmieleń i by nie oglądać się za plecy, w ostatniej serii gier musiał pokonać w derbach Fatmę Pobiedna.
Lokalny rywal to zespół środka tabeli grupy III B-klasy, jednak giebułtowianie nie mieli problemów z zainkasowaniem kompletu punktów. Pierwszego gola dla Sudetów zdobył Jerzy Ciota, na 2-0 podwyższył Łukasz Piątkowski, a dwa gole przed przerwą zdołał jeszcze dołożyć Marcin Makowski. Po wznowieniu gry padały kolejne bramki dla graczy z Giebułtowa. O piątą postarał się Norbert Chęciński, a po chwili hat-tricka skompletował Makowski. Przy prowadzeniu 6-0 miejscowi nieco odpuścili i w końcówce trzy bramki zdobyli goście z Pobiednej. Najpierw Waldemara Jadczaka pokonał Mateusz Kostyk, a w ostatnich minutach dwa razy na listę strzelców wpisał się Damian Jędrzejczyk.
Po ostatnim gwizdku sędziego piłkarze gospodarzy wraz z licznym gronem swoich kibiców rozpoczęli świętowanie. Strzeliły korki od szampanów, a z głośników popłynęły melodie disco polo. O wynik z Chmielenia już nikt nie pytał, więc dodamy tylko, że Chmielanka pokonała Sobotę 4-2 i zakończyła rozgrywki z punktem straty do Sudetów.

SUDETY: W. Jadczak - Rojek, Makowski, Piątkowski, Cierpicki, S. Ciota, Majewski, J. Ciota, Chęciński, Witczak, Zinów. Rezerwowi: G. Jadczak, Lenik, Karoń.
FATMA: Zajączkowski - Kurant, Rypicz, Sekuła, Kazimierski, Szatkowski, Myśliński, Dawidowicz, Fornalczyk, Senkowski, Jędrzejczyk. Rezerwowi: Stochowicz, P. Kostyk, M. Kostyk, Łazarski, Bronowicki.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban