Słodka zemsta Gryfa

Pogromem piechowickiej Lechii zakończyła się wyprawa do Gryfowa Śląskiego, gdzie miejscowy Gryf zaaplikował podopiecznym trenera Marcina Ramskiego siedem goli. Do przerwy zupełnie nic nie zapowiadała takiej katastrofy, przeciwnie - to goście mogli pluć sobie w brodę, że nie strzelili kilku goli, bo choć częściej przy piłce byli żółto - niebiescy, okazje bramkowe tworzyli gracze Lechii. Dwie setki zmarnował Radosław Paradowski, a słupki obtłukiwali Marcin Morański i Jan Tkacz. W 40-ej minucie za ich niefrasobliwość pod bramką Gryfa zostali ukarani, bo Jakub Gałka zdołał uderzeniem z woleja pokonać Mariusza Pogorzałę. Wcześniej do dogodnych pozycji dochodził też Tomasz Traube.
Drugą połowę gryfowianie rozpoczęli od bramki Traube, a w ciągu kilku minut kolejne trafienia dołożyli Gałka i Krzysztof Marzec. Przegrywając 0-4 piechowiczanie nie mogli się pozbierać, natomiast ekipa Zygfryda Borkowskiego złapała wiatr w żagle. Efektem dobrej gry Gryfa była bramki Damiana Roskowińskiego oraz dwie Pawła Ślusarczyka. W 80-ej minucie na otarcie łez goście zdobyli gola honorowego. Jego autorem był Paradowski i mecz ostatecznie zakończył się wygraną gryfowian 7-1.

GRYF: Król - Koko, Wójcikowski, Cabała, Marzec, Traube, A. Roskowiński, Macias, Liszka, Gałka, Ślusarczyk. Rezerwowi: Borkowski, D. Roskowiński, Żemetro, Rewers.
LECHIA: M. Pogorzała - Sobolewski, Mackiewicz, Woronowicz, Kowalski, Morański, Ramski, Kowalski - Ciepiela, Tkacz, Lewandowski, Paradowski. Rezerwowi: Wąsiewski, Woś.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban