Kosztowne błędy Lotnika

O losach meczu zdecydowała pierwsza połowa, w której gospodarze bezlitośnie wykorzystywali błędy popełniane przez piłkarzy Lotnika. - Sprawiliśmy Nysie minimum trzy prezenty - ocenił prezes Lotnika Tadeusz Chwałek. W pierwszej sytuacji z piłką chciał zabawić się Maćkowski, ale stracił ją na rzecz rywala i ratował się przewinieniem. Arbiter podyktował rzut karny, a sprawiedliwość wymierzył M. Monik. Chwilę później prowadzenie gospodarzy podwyższył Piechno. Lotnik odpowiedział fantastycznym trafieniem Górgula, który piętką zaskoczył Nafalskiego. Asystę przy golu zaliczył Suchanecki. Później w pierwszej części trafiali już tylko gospodarze. Na listę strzelców wpisali się Komarzyniec, Bystryk oraz Janicki. - W pierwszej połowie nie licząc błędów graliśmy dobrze, a dostaliśmy lanie. W drugiej z kolei graliśmy gorzej, a wygraliśmy tą część meczu 2:0 - relacjonował Tadeusz Chwałek. Bramki dla gości strzelali Białkowski oraz Kurzelewski. Mogło być jeszcze lepiej, ale arbiter nie uznał trafienia Kurzelewskiego. Gospodarzom trzeba oddać, że w drugiej części meczu zabrakło zwyczajnie szczęścia. Swoje winy z pierwszej połowy w kilku sytuacjach odkupił Maćkowski. W jednej z akcji piłkę z linii bramkowej dwukrotnie wybijali też obrońcy jeżowian.

NYSA ZGORZELEC - LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 5:3 (5:1)

Bramki: 1:0 M. Monik (20-karny), 2:0 Piechno (23), 2:1 Górgul (34), 3:1 Komarzyniec (39), 4:1 Bystryk (41), 5:1 Janicki (45), 5:2 Białkowski (64), 5:3 Kurzelewski (84).
Żółte kartki: Łuszczyk oraz Maćkowski, Kurzelewski.
Sędziował: Piotr Konsur.
Widzów: 200.

NYSA: Nafalski - Borowy, M. Monik, Kościuk, G. Monik, Czajkowski (70 Łuszczyk), Komarzyniec (70 Przystaś), Pacak, Janicki, Piechno, Bystryk (46 Wójcik).
LOTNIK: Maćkowski - Kurzelewski, Kierlik, Białkowski, Madej, Niemirski, Gołąb, Bojanowski, Pieńkowski, Suchanecki, Górgul.

(GB)
foto: (GB)