Sokół stracił punkty w Jaworze

Od początku Kuźnia grała agresywnie i starała się strzelić gola. Pierwszy raz pod bramką gości zrobiło się groźnie w 7. min, ale Piszcz na raty zdołał uchronić swój zespół przed stratą bramki. Bramkarz Sokoła był też górą w 17. min gdy obronił groźny strzał głową w wykonaniu Kruczka. Gospodarze uparcie dążyli do celu i dopięli swego w 41. min. Po akcji Kruczka z Sabatem do piłki zagranej na 6m dopadł Fitas i po chwili utonął w objęciach kolegów. Ten sam piłkarz kilka minut po przerwie wykorzystał podanie od E. Borka i strzałem w długi róg ustalił wynik. Wygrana miejscowych mogła być okazalsza, ale w dobrych sytuacjach precyzji zabrakło Bagińskiemu oraz Skulskiemu i Ordzie. - Zagraliśmy na stojąco. Jeśli nie weźmiemy się w garść, to będziemy musieli zacząć martwić się o utrzymanie - powiedział niepocieszony Henryk Świrski, trener bramkarzy Sokoła.

KUŹNIA JAWOR - SOKÓŁ WIELKA LIPA 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Fitas (41), 2:0 Fitas (48).
Żółte kartki: E. Borek oraz Tetela, Pruchnicki.
Sędziowali: Krzysztof Sobol jako główny oraz Mateusz Owoc i Łukasz Basiak (Jelenia Góra).
Widzów: 250.

KUŹNIA: P. Borek - Pietruszka, Kruczek, Orda, Zieliński, Krupczak (46 Bagiński), Gołąbek, Sabat (80 Burszta), E. Borek, Skulski (60 Przerywacz), Fitas.
SOKÓŁ: Piszcz - Tetela (55 Renosik), Pruchnicki, Tomanik, Bełkowski, Jędrzejowski, Chmielowski, Ciołek (60 Adamczyk), Szurek (72 Grabski), Warchoł, Woźniak.

(GB)