Włókniarz odpalił po przerwie

Walczący o pozostanie w lidze Hutnik dzielnie trzymał się w pierwszej połowie. Włókniarz atakował, ale nie miał pomysłu na rozmontowanie obrony gości. Gdy już to się mirszczanom udało brakowało im skuteczności. Sytuacja zmieniła się po przerwie. W 49. min wynik pojedynku otworzył grający trener Włókniarza Jarosław Wichowski. 6 min później było już 2:0 dla gospodarzy kiedy Kizymę pokonał J. Jasiński. Podłamanych gości w ostatnich 20 min meczu dobili Kowalski oraz ponownie J. Jasiński.

WŁÓKNIARZ MIRSK - HUTNIK PIEŃSK 4:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Wichowski (49), 2:0 J. Jasiński (55), 3:0 Kowalski (70), 4:0 J. Jasiński (79).
Żółte kartki: Sz. Morzecki, J. Jasiński oraz Czarnecki, Kizyma, Szal, Gwara.
Sędziował: Łukasz Nalepa.
Widzów: 150.

MIRSK: M. Krawczyk - P. Grygiel, P. Niemienionek (33 Ł. Niemienionek), Kowalski, Juźwik (84 Kieryluk), J. Jasiński, Sz. Morzecki (73 Badura), Wichowski, D. Grygiel (73 J. Niemienionek), B. Morzecki (73 P. Chlabicz), M. Chlabicz (81 Ł. Krawczyk).
HUTNIK: Kizyma - Linka, Szal, Duszyński, Gwara (84 Olejniczak), Jenczyk (78 Kuczyk), Kotelnicki, Siciński, Kikut, Czarnecki (46 Łagowski), Kowal.

(GB)