Sokół upolował Orła

Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla gości. W starciu w polu karnym łokciem w twarz przez Adamczyka trafiony został Damian Okrojek. Grający trener Orła upadł na murawę i został przewieziony do szpitala. - Okazało się, że mam złamany nos - powiedział trener ząbkowiczan. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Kolejne zdarzenie było przykre dla gospodarzy. Tomanik potknął się na własnej połowie, piłkę przejął Olejarnik i Orzeł wyszedł na prowadzenie. Goście mogli podwyższyć wynik, ale nie zdołali wykorzystać żadnej z kolejnych trzech szans. Swoją okazję miał też Warchoł, ale w dobrej sytuacji nie trafił w bramkę. Piłkarz poprawił się w 68. min kiedy doprowadził do remisu. Ten sam piłkarz odwrócił wynik 10 min przed końcem. Tym razem podawał mu Woźniak. - W końcówce kontrolowaliśmy odkrytego Orła, ale nie zdołaliśmy podwyższyć wyniku. Wreszcie mamy kompletny skład i efekty od razu są widoczne - zakończył Henryk Świrski, trener bramkarzy Sokoła.

SOKÓŁ WIELKA LIPA - ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Olejarnik (16), 1:1 Warchoł (68), 2:1 Warchoł (80).
Czerwona kartka: Deneka (Orzeł, 75 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Pruchnicki, Teodorowicz, Piszcz oraz Deneka.
Sędziowali: Sebastian Kwaśny jako główny oraz Jacek Czubak i Łukasz Woźny (Legnica).
Widzów: 50.

SOKÓŁ: Piszcz - Bełkowski, Pruchnicki, Tomanik, Teodorowicz, Jędrzejowski, Chmielewski, Ciołek, Szurek (46 Renosik), Adamczyk (46 Woźniak), Warchoł.
ORZEŁ: Pierzga - Okrojek (12 Szymański), Górski, Majewski, Pietrzykowski, Deneka, Wandzel (80 Szarek), Czachor, Szabat, Olejarnik, Moskal (70 Wiszowaty).

(GB)