LKS lepszy od rezerw Miedzi

Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie. Gospodarze w przypadku wygranej dołączyliby do grupy walczącej o awans do III ligi. Spotkanie mogło rozpocząć się fenomenalnie dla gości. Już w 2. min groźnie główkował Zieliński, ale piłka nieznacznie minęła spojenie słupka i poprzeczki bramki strzeżonej przez Nowickiego. W 18. min zespół trenera Mirosława Drączkowskiego dopiął swego bowiem na listę strzelców wpisał się Wichłacz. Ekipa trenera Marcina Krzykowskiego na straconego gola zareagowała bardzo pozytywnie. Najpierw w 36. min wracający po dłuższej przerwie po kontuzji Sokół dostarczył piłkę ze skrzydła do Banacha i był remis. 4 min później Żbik odwrócił wynik, a drugą asystę zaliczył Sokół. Mimo wielu okazji po zmianie stron wynik już się nie zmienił. - Staraliśmy się gonić wynik i częściej byliśmy przy piłce. Zabrakło nam jednak, nie pierwszy raz, skuteczności - powiedział Adam Szymańczyk, kierownik Miedzi. - Ta wygrana jest dla nas bardzo ważna. Pokonaliśmy dobry i wybiegany zespół. By wygrać musieliśmy zostawić na boisku sporo zdrowia. Jeśli chodzi o tabelę... powiem szczerze, że w związku z niejasnościami dotyczącymi spadków najpierw oglądamy się za siebie, a następnie patrzymy na to co dzieje się przed nami. Mamy już na rozkładzie Miedź i Karkonosze. Teraz przed nami spotkania z Olimpią i KP. Po nich będziemy mądrzejsi - ocenił Marcin Krzykowski, trener LKS.

LKS STARY ŚLESZÓW - MIEDŹ II LEGNICA 2:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Wichłacz (18), 1:1 Banach (36), 2:1 Żbik (40).
Żółte kartki: Żbik, Janiuk oraz Kucharski.
Sędziowali: Mateusz Gałuszka jako główny oraz Andrzej Urban i Mateusz Owoc (Jelenia Góra).
Widzów: 200.

LKS: Nowicki - Kamil Kaczmarek, Dudziak, Iwan, Kacper Kaczmarek (78 Godzwon), Siwik, Janiuk, Banach, Żbik (55 Tatko), Sokół (65 Kiełcz), Wałęga (70 Rudolf).
MIEDŹ II: Budzyński - Kulikowski, Księżniakiewicz (46 Pilarowski), Grittner, Kiełpiński, Wichłacz (41 Kucharski), Zieliński, Wojciechowski, Burkhardt, Szymański (55 Wójcik), Krawczun (60 Ciunowicz).

(GB)