Mecz na szczycie dla lidera okręgówki
Sobotni aura nie sprzyjała rozgrywaniu spotkań i można mieć było pewne obawy czy mecz w Wykrotach dojdzie do skutku. Ostatecznie sędziowie podjęli decyzję, mimo że deszcz dawał się solidnie we znaki to boisko wyglądało naprawdę dobrze i nie było na nim żadnych zastoin wody. Od początku Włókniarz starał się grać po swojemu. Było dużo podań na jeden kontakt i próby rozklepania obrony przeciwnika, który grał agresywnie i bezpardonowo przerywał akcje gości. W 11. min prostopadłe podanie dostał Mariusz Chlabicz. Mając na plecach obrońcę Piasta pociągnął kilka metrów po czym oddał strzał w długi róg bramki strzeżonej przez Chochela. Miejscowi lekko podłamani stratą gola oddali inicjatywę Włókniarzowi, który skwapliwie to wykorzystał. W 19. min goście po popisowej akcji podwyższyli prowadzenie. Całość mocnym strzałem pod poprzeczkę ponownie wykończył Mariusz Chlabicz. Wydawało się, że dwa ciosy przyjezdnych ustawiły mecz.. Zespół trenera Grzegorza Romana jednak kolejny raz udowodnił, że potrafi wychodzić z opresji. Piłkarze z Wykrot zaczęli grać jeszcze bardziej dynamicznie i agresywnie. Piast szczególnie groźny był po stałych fragmentach gry. W 23. min po rzucie wolnym bitym przez Romana do piłki doszedł Urbaniak i strzałem z pola karnego zdobył bramkę kontaktową. Piast złapał wiatr w żagle. Włókniarz szybko starał się uporządkować swoją grę ale różnie z tym bywało. Na szczęście dosyć pewnie grająca defensywa mirszczan nie dopuszczała do większego zagrożenia. Obie ekipy miały w tej części gry swoje szanse ale najpierw Krawczyk obronił potężne uderzenie jednego z zawodników Piasta, a w odpowiedzi grający trener gości Jarosław Wichowski sprawdził umiejętności bramkarza gospodarzy. Gra po przerwie rozpoczęła się dla gości najgorzej jak mogła. W 48 min. ponownie Roman wrzucał piłkę w rzutu wolnego w pola karne, a tam Marcin Krawczyk interweniował tak niefortunnie, że piąstkując wbił ją sobie do własnej bramki. Piast zwietrzył swoją szansę, lecz Włókniarz neutralizował ataki, czasami przy dużej dawce szczęścia. Z czasem przyjezdni uspokoili swoją grę, a dodatkowo zdobyli gola, który jak się okazało był na miarę zwycięstwa. W 64. min po rzucie wolnym wykonywanym przez Wichowskiego do piłki bitej w pole karne najwyżej wyskoczył niezawodny Kowalski i wyprowadził gości na prowadzenie. Miejscowi starali się jak najszybciej odrobić starty. W końcówce za sytuację z 48 min zrehabilitował się Krawczyk, który obronił strzał z najbliższej odległości, a dobitkę z linii bramkowej wybił Sz. Morzecki. Włókniarz w ostatniej minucie mógł całkowicie dobić przeciwnika ale piłka po strzale Piotra Chlabicza, chociaż zmierzała do bramki to stanęła w kałuży na linii bramkowej i wracający Chochel mógł odetchnąć.
PIAST WYKROTY - WŁÓKNIARZ MIRSK 2:3 (1:2)
Bramki: 0:1 M. Chlabicz (11), 0:2 M. Chlabicz (19), 1:2 Urbaniak (23), 2:2 M. Krawczyk (48-samobójcza), 2:3 Kowalski (64).
Żółte kartki: Godlewski, Zazulak, Prażmowski oraz Sz. Morzecki, P. Grygiel, Ł. Niemienionek.
Sędziował: Sławomir Kostka.
Widzów: 50.
PIAST: Chochel - Gola, Czuchryta, Świca, Prażmowski (69 Zazulak), Ciaciek, Majka (46 Muzal), Roman (84 Krawczyk), Turko, Godlewski (90 Tymków), Urbaniak.
WŁÓKNIARZ: M. Krawczyk - P. Grygiel, Kowalski, P. Niemienionek, Ł. Niemienionek, J. Jasiński (69 P. Chlabicz), Sz. Morzecki, Wichowski, D. Grygiel, M. Chlabicz (90 Ł. Krawczyk), B. Morzecki.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży