Kuźnia bliska zdobycia punktu w Starym Śleszowie

Gościom, mimo że w konfrontacji z LKS skupiali się głównie na defensywie niewiele zabrakło by wywalczyć remis. - Spotkanie było dla nas niezwykle trudne. Rywale umiejętnie się bronili i mieliśmy spory kłopot by ich zaskoczyć. Duży wpływ na to miał fakt, że Kamil Żbik jest po operacji wyrostka robaczkowego. To jedna z naszych głównych opcji w ataku. Ponadto kłopoty ze zdrowiem ma Tomek Rudolf. Nie mógł zagrać też Iwan Janiuk - relacjonował Marcin Krzykowski, trener LKS. Mimo tego gospodarzom kilka razy udało się przedostać pod bramkę Borka. Już w 2. min w sytuacji sam na sam z bramkarzem Kuźni znalazł się Wałęga, ale przegrał pojedynek. W 15. min po akcji Kacpra Kaczmarka swoją szansę miał Tatko, ale główkował w poprzeczkę. Zmarnowane szanse gospodarzy w pierwszej części mogły zemścić się zaraz po zmianie stron. Po dośrodkowaniu Burszty piłkę nad poprzeczką uderzył jednak Serweciński. W 54. min z kolei to goście mogli mówić o szczęściu, bo po stałym fragmencie piłka trafiła w słupek. - Ciężko było wyciągnąć rywala z ich stref obronnych. Musieliśmy próbować ich rozbijać pozycyjnym atakiem - powiedział Marcin Krzykowski. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 90. min. Wówczas arbiter podyktował dla gospodarzy jedenastkę za faul Serwecińskiego. Sprawiedliwość wymierzył Iwan. - Jadę ostudzić emocje przy małym piwku. Najważniejsze, ze mamy trzy punkty - zdradził tuż po meczu szkoleniowiec LKS.

LKS STARY ŚLESZÓW - KUŹNIA JAWOR 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Iwan (90-karny).
Żółte kartki: Tatko, Dewerenda oraz E. Borek, Gołąbek, Orda.
Sędziowali: Dawid Maryszczak jako główny oraz Rafał Bancewicz i Adam Trudziński (Jelenia Góra).
Widzów: 150.

LKS: Nowicki - Jaworski (46 Sokół), Dudziak, Iwan, Kacper Kaczmarek, Dewerenda, Siwik, Kamil Kaczmarek, Tatko, Banach (60 Zając), Wałęga (70 Kiełcz).
KUŹNIA: Borek - Pietruszka, Orda, Serweciński, Kruczek, Przerywacz, Gołąbek, Czaja (63 Sabat), Krupczak (50 Borek), Burszta (75 Bagiński), Fitas (86 Zieliński).

(GB)