Olimpia pokonana w Legnicy

Pierwszej porażki na wyjeździe w sezonie 2013/2014 doznali dzisiaj w Legnicy piłkarze Olimpii Kowary. Wygrana rezerw Miedzi była zasłużona, choć przy lekkiej dozie farta biało - zieloni mogli wywieźć remis, bo po zdobyciu kontaktowej bramki ich gra mogła się podobać.
Do przerwy na sztucznej nawierzchni niepodzielnie panowali gospodarze. W 12-ej minucie groźnie nad poprzeczką uderzał Bartosz Machaj. Osiem minut później z rzutu wolnego w pole karne kowarzan wrzucił piłkę Dawid Grittner i Kamil Zieliński główką pokonał Emila Tryndę, który w tej sytuacji chyba mógł wykazać się lepszym refleksem. W 30-ej minucie niespodziewanie goście mogli wyrównać, ale Damian Chajewski nie zareagował na kiks Grzegorza Bartczaka, który przepuścił dośrodkowaną piłkę.
10 minut przed przerwą tuż za linią pola karnego Marcin Smoczyk w walce o górną piłkę faulował Huberta Krawczuna i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Zieliński i legniczanie schodzili do szatni przy dwubramkowym prowadzeniu.
Pauza korzystnie wpłynęła na piłkarzy z Kowar, bo już po 30 sekundach od wznowienia gry mogli się cieszyć z gola kontaktowego. Jego autorem był Adrian Nowiński, a asystę zapisał na swoje konto wprowadzony w miejsce Chajewskiego Maciej Udod. Popularny Udi ożywił grę Olimpii i 56-ej minucie był bliski doprowadzenia do remisu, gdyż piłka po jego strzale z rzutu wolnego trafiła w górną część poprzeczki. W odpowiedzi Zieliński główkował po wyrzucie piłki z autu, jednak nieznacznie się pomylił.
W 66-ej minucie kibice Olimpii poderwali się z miejsc po strzale Tobiasza Kuźniewskiego sparowanym końcówkami palców na rzut rożny przez Dominika Budzyńskiego. W kolejnej akcji w pole karne gospodarzy wpadł Udod, niestety zwlekał z oddaniem uderzenia i gdy dopadli go obrońcy Miedzi to kowarzanin próbował wymusić rzut karny.
W końcówce podopieczni trenera Krzysztofa Kapelana postawili wszystko na jedną kartę. Przerzedzenie szyków obronnych skończyło się dla nich boleśnie, bo najpierw w słupek trafił Adam Wasilewski, a w następnej akcji wynik na 3-1 ustalił Patryk Kiełpiński.
Po meczu bardzo niezadowoleni z pracy arbitrów byli kowarscy kibice. - Ja również odniosłem wrażenie, że każda sporna sytuacja była gwizdana dla legniczan - powiedział Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii.

MIEDŹ II LEGNICA - OLIMPIA KOWARY 3-1 (2-0)

Bramki: 1-0 Zieliński 20', 2-0 Zieliński 35', 2-1 Nowiński 46', 3-1 Kiełpiński 90'+2'.
Czerwone kartki: Udod za dwie żółte w 90'+3'.
Żółte kartki: Wichłacz, Zieliński, Grittner oraz Szujewski, Zatylny.
Sędziowali: Przemysław Bartoś jako główny oraz TOmasz Makowski i Adrian Dorocki.
Widzów: 150.

MIEDŹ II: Budzyński - Bartczak, Księżniakiewicz (46' Kiełpiński), Wosiek, Grittner, Wichłacz, Zieliński, Brożyna, Kucharski (72' Szymański), Machaj (66' Wojciechowski), Krawczun (83' Wasilewski).
OLIMPIA: Trynda - Smoczyk, Rodziewicz, Bębenek, Kuźniewski, Szujewski (75' Zieliński), Milczarek, Krupa (79' Szaraniec), Chajewski (38' Udod), Zatylny, Nowiński.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban